Zaczarowany ołówek.

Wstałam dziś rano, spojrzałam w okno i miałam ochotę wrócić do łóżka. Znowu stalowe niebo i ani promyka słońca. Taki bonus na powitanie weekendu ;-) Nie! Nie! Nie dam się listopadowej chandrze, w końcu mamy środek lata. Niech sobie pada, taniec w deszczu to przecież moja życiowa specjalność;-). Muzyka do ucha, dobre śniadanko, porządna kawa na podniesienie ciśnienia, ołówek w zęby* i do dzieła! W rytm padającego co po chwila deszczu z siłą wodospadu ogarnęłam domostwo, zrobiłam porządek w biblioteczce, wrzuciłam trochę słodyczy do piekarnika i nawet prasowanie zaliczyłam;-). W tym zabieganiu nie spostrzegłam, że popołudniowe niebo pojaśniało a zza chmur coraz śmielej zaczęło wyglądać słońce. Nie wiedziałam, że ten ołówek ma aż taką moc:-)
Czyste, pachnące deszczem powietrze, przyjemna temperatura i słońce, prawdziwie letni czas...










Zegar wypleciony na życzenie, miał mieć słoneczny ciepły odcień więc użyłam niezadrukowanych rurek z brzegów gazet i kawy jako barwnika. Kolor został zaakceptowany jako słoneczny i w poniedziałek letni czasomierz poleci w świat. Mam nadzieję, że nie razem ze słońcem. Ale w razie czego mam swój zaczarowany ołówek, kawusię, a i coś słodkiego jeszcze się uchowało;-)


*Podobno ołówek włożony w zęby, tak aby imitował uśmiech powoduje, że nasz mózg odbiera  sygnał radości i wzmaga wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia. Nawet jeżeli nie do końca ta informacja jest prawdziwa, to jeżeli z tym ołówkiem w gębie popatrzycie sobie w lustro, to gwarantuję, że humor Wam się poprawi:-D



Życzę Wam słonecznej, letniej niedzieli i równie pięknego tygodnia, bez konieczności używania zaczarowanego ołówka:-)




30 komentarzy:

  1. Z tym ołówkiem to mnie zaskoczyłaś🙂 Ale każdy sposób jest dobry na polepszenie nastroju. Zegar czadowy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny odcień kawy, ja kiedyś malowałam tez koszyczek kawowym roztworem i wyszedł bardzo jasny. Ciepły i jednocześnie elegancki zegar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowałam dwa razy dość treściwym kisielkiem ;-)

      Usuń
  3. Masz niesamowite pomysły! Zegar odlotowy!!!
    U mnie dzis słonecznie, chociaz od czasu do czasu jakieś chmurki próbowały straszyć deszczem.
    Pozdrawiam Olu i życzę słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olu chyba musze sie z Yoba umówić na jakis kursik papierowej wikliny, jak Ty to ogarniasz?! Jest wspaniale!!! I dzieki za radę z ołówkiem :):):) sciskam życząc rowniez slonca moc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy Agatko, zapraszam serdecznie:-)

      Usuń
  5. A u mnie grzało dzisiaj:)
    Buziaki (bo, że zegarek super to wiesz💐)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym ołówkiem to prawda. Popatrzyłam w lustro i zaraz lepiej na duszy. Mimo czarnych chmur pojechałam do ogrodu, bo miał być grill. Rozpadało się na dobre i zagrzmiało nawet, ale grill się odbył pod daszkiem. Dla wytrwałych zaświeciło słońce i opromieniło zmoczony ogród. Było bajecznie a powietrze świeże i rześkie. Olu zegar bajeczka. Gdzie kupujesz ten mechanizm? Pozdrawiam Cię cieplutko i pogody ładnej życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu mechanizmy dostaniesz w sklepach z akcesoriami do decu np. tutaj: http://www.drewlandia.com.pl/pokaz_produkty.php?idpodkat=63
      tylko do papierowej wikliny trzeba brać z długim gwintem;-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  7. Zegar fantastyczny! Niech wybija tylko szczęśliwe i słoneczne godziny! To prawda, że pogodę ma się w samym sobie, co tam deszcz, burza czy zimno - grunt, że nawet do siebie samych potrafimy się uśmiechnąć - nawet z ołówkiem w buźce:)))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam tylko ołówki automatyczne, czy one też mają czarodziejską moc? Kawowy zegar super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie tym nocnym komentarzem:-)A co do automatycznych ołówków to nie wiem, ale w razie czego mam całe mnóstwo drewnianych i chętnie się podzielę ołówkiem i dobrym słowem w razie potrzeby :-)

      Usuń
    2. Też czasem nie śpię. Absolutorium!

      Usuń
  9. Zegar jest przepiękny, prawdziwie wiklinowy! :)
    Oj, z tą pogodą same pożyteczne rzeczy się dzieją - dom ogarnięty, prasowanie zaliczone, słodkości upieczone. ;)
    A co trików oszukujących mózg, czy też pewnych działań wpływających na zmianę schematów myślenia, to warto z nich korzystać, bo naprawdę działają! W tym przypadku wystarczyło spojrzeć w lustro! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie wystarczyło przeczytać ostatnie zdanie i od razu banan wyskoczył;D
    A zegar jest ( razem wzięte) idealnie perfekcyjny!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny!! Ja bardzo często zamiast ołówka mam pędzel w zębach:)) i faktycznie wtedy jestem cała w endorfinach:)) Buziaki na niedzielę:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu jak ty to robisz że tak pięknie Ci wszystko wychodzi ? Zegar jest fantastyczny,i to z papierowych rurek,cudnie,cudnie 😃
    Pozdrawiam z gorącego Śląska.

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki zaczarowany ołówek bardzo chętnie przygarnę, takie cuda działa! Na dodatek zegar piękny pomógł zrobić, tylko podziwiać.
    Ciepełka życzę. :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały zegar!!! Super się prezentuje!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjny zegar! muszę postawić ołówek koło lustra chyba, na stałe :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zegar fantastyczny i zasługuje na światową karierę!
    Historia z ołówkiem bardzo mi się podoba, a pilnuj go porządnie. No i jeszcze ta druga związana z nim przyjemność: jak już wszystko z listy jest odhaczone i można go wypuścić z zębów, to jakie święte szczęście ogarnia człowieka:))
    Słyszałam o sztuczce przeciwko marszczeniu brwi (do domowego stosowania na zmianę z ołówkiem): trzeba nakleić plasterek na zmarszczę nad nosem, bo trudniej się marszczyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też pomysle o czymś zaczarowanym...
    Zaczarowałaś rurki! Super pomysł i świetne wykonanie zegara. Rurkowy zegar widzę pierwszy raz:)
    Serdecznie pozdrawiam i słoneczka życzę. U mnie niedziela pod słońcem była:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ubawiłam się na samą myśl swojego odbicia w lustrze :-) , a poprawa humoru wysoce wskazana bo mam dziś handrę .
    Słoneczny zegar jak zwykle rewelacja !! Muszę chyba i ja spróbować .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Swego czasu marzyłam by zrobić taki podobny zegar ... póki co został w sferze marzeń. Mam jednak to marzenie w głowie i morze kiedyś go zrealizuję. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups. Jaki poważny błąd. Chyba o Bałtyku myślałam pisząc morze ... Oczywiście że "może" kiedyś go zrealizuję. Pozdrawiam :).

      Usuń
  20. Świetny zegar , pomysłowo zrobiony.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zegar wyszedł rewelacyjnie i niech zawsze odmierza ten dobry czas. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)

Copyright © 2014 Papierolki , Blogger