Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na specjalne okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na specjalne okazje. Pokaż wszystkie posty
Bez jaj :-)

Bez jaj :-)

Nie ozdobiłam w tym roku ani jednego jajka, nie uplotłam żadnego wianka, ani nawet wielkanocnego koszyka. Nie chce mi się ;-) Przedłużające się w nieskończoność zimne i deszczowe przedwiośnie daje mi porządnie w kość. Mam nadzieję, że to tylko przedwiośnie i że gdy spełnią się świąteczne prognozy wieszczące ciepłą wiosnę, odzyskam chęci i siły do działania. Póki co odgrzebałam ubiegłoroczne jajka, posadziłam trochę  cebulowych do doniczek i wstawiłam do domu, żeby zdążyły rozkwitnąć do niedzieli. Krzątając się niemrawo czekam na Święta, i na wiosnę... i sama nie wiem, na co bardziej;-)




Zdrowych i Radosnych Świąt Wielkanocnych, 
spędzonych w gronie najbliższych,
wypełnionych rodzinnym ciepłem, wiarą i optymizmem.

I oczywiście pięknej wiosny,
nie tylko tej za oknem :-)
Wesołego Alleluja! 

Ola




Wielkanoc z Gutenbergiem:)

Wielkanoc z Gutenbergiem:)

Gutenberg, twórca pierwszej przemysłowej metody druku, to mój ulubiony wynalazca:) Lubię motyw druku, zawsze lubiłam, a odkąd zaczęłam pleść z gazet to lubię jeszcze bardziej i zawsze mi żal, kiedy z różnych powodów te rządki literek na koszykach muszę zamalować. 
Buszując kiedyś w przepastnych zbiorach Pinterestu znalazłam pisanki z motywem druku. Wielu powie pewnie, że to motyw raczej mało wielkanocny, że raczej kurczaczki, zajączki, wiosenne kwiatki  i żywe kolory powinny wieść prym zgodnie z tradycją. Ale ja z natury przekorna jestem i tyle, a że efekt na jajcach mi się spodobał, to postanowiłam spróbować. Do tej przekory dołożyłam jeszcze jedno wyzwanie - kolejne podejście do decu. Kilka podejść do tej techniki  kiedyś zaliczyłam, ale nie zaiskrzyło;) więc większość ze swojego zbioru serwetek zdążyłam rozdać. Efekt zdobienia przedmiotów tą techniką  mi się podoba, ale praca już mniej, bo wymaga mokrej i do tego bardzo precyzyjnej roboty:). Ponieważ   Renia>> i Justyna>> rozpoczęły zabawę ze wspólną nauką decoupagu>> więc tak przy okazji postanowiłam spróbować jeszcze raz. Czy tym razem zaiskrzyło? Chyba nie, i mam nadzieję, że nikt nie słyszał mojego monologu podczas tego klejenia:)
Moje jajca w towarzystwie zwykłej białej świeczki, wylądowały w gniazdku uplecionym oczywiście z gazet i wyściełanym listkami bukszpanu z ogródka.





Może jeszcze jajka saute, (trochę się błyszczą i ciążko je sfotografować z bliska)...


i  fotka robocza, z serwetkami i starą pożółkłą książką, która posłużyła jako tło:


Moje gniazdko z jajcami powędrowało do zabawy z decu>>

 A że temat bardzo wielkanocny, to jeszcze do zabawy u Ilonki>>


Kolorowe jajeczka chyba też będą, tylko muszę się psychicznie przygotować do tego klejenia:)

Pozdrawiam serdecznie:)
Ola

Gwiazdkowo

Gwiazdkowo

Świątecznie robi się wokół, na blogach gwiazdki, choinki i świąteczne dekoracje. No tak, już czas, odstawić codzienność chociaż na chwileczkę i poczuć ten radosny nastrój oczekiwania. Zadbać  kolejny raz, by wokół było pięknie, wyjątkowo i niepowtarzalnie...
Ja zaczęłam od gwiazdek, lubię je rozwieszać w różnych miejscach domu. Jak co roku  składam te papierowe. Kiedyś robiłam je z kolorowych świątecznych papierów do pakowania prezentów, teraz składam z gazet:).
I oczywiście nitki plątam wytrwale zafascynowana frywolitkowymi ozdobami, prezentowanymi na blogach.


Pierwsza choineczka też powstała, trochę inna niż zazwyczaj, zwykła, gazetowa i niemalowana (nawet lakier sobie odpuściłam). Tylko gazety, trochę kleju i gwiazdki ze starej pożółkłej książki.



Frywolitka mnie wciąga coraz bardziej. Kiedy plątam te nitki i liczę z zapałem słupki to zapominam o całym świecie. Na razie supłam sobie ozdóbki na igle, ale czółenko (wyższa sztuka wtajemniczenia i zdolności manualnych:)) też próbuję okiełznać, bo koronka wychodzi wtedy zdecydowanie ładniejsza. Zupełnie przypadkiem, w małej pasmanterii w moim miasteczku znalazłam biały kordonek ze srebrną nitką, więc moje białe ozdóbki lekko się srebrzą, czego na zdjęciach specjalnie nie widać:)






Wzory są oczywiście dość proste, a znalazłam je na Pintereście. 
Kiedyś Justynka z bloga http://paperafterhours.blogspot.com rozpoczęła zabawę "Oswajanie frywolitki".  Zadanie nr 8 na ten miesiąc brzmiało "Boże Narodzenie w 2D",  jeżeli uczestniczki zabawy uznają, że moje - bardzo początkujące prace - się nadają, to chętnie do nich dołączę. Nie wiem co prawda, czy podołam, bo mam spore zaległości, ale przynajmniej spróbuję:)
Pozdrawiam świątecznie:)
Wianek (prawie) wielkanocny.

Wianek (prawie) wielkanocny.

Dzisiaj zabrałam swoje świąteczne wyplotki na spacer do ogrodu:), który cudnie budzi się do życia, jak na wiosnę przystało. Ostatnio w pewnym supermarkecie złowiłam kilka kolorowych, wielkanocnych gazetek reklamowych, rzuciły mi się w oczy ze względu na wiosenne kolorki. Nakręciłam rurek i postanowiłam sprawić sobie wianek wielkanocny trochę inny od tradycyjnych, malowanych i zdobionych typowymi ozdobami wielkanocnymi. Mam brzydkie ciemne drzwi, więc taki kolorowy wianek doda im trochę radości. Cóż wianek powstał i nawet mi się spodobał, no ale na razie za jego "wielkanocnością" przemawiają tylko gazetki, z których powstał:) Jakoś nie mam pomysłu, co do niego dodać by nabrał świątecznego charakteru?



Tradycyjny mały wianeczek zdobiony jajkami wyplotłam dla mamy, bo ona raczej tradycjonalistka jest:) 
A w sobotnią noc popełniłam także zamówione dla dzieciaczków dwa koszyczki - bliźniaki na "zajączkowe" słodkości, które dziś udało mi się wykończyć.
Pozdrawiam świątecznie:)


Walentynkowo

Walentynkowo

Nie jestem fanką tego święta, ale klimat mi się udzielił:) Na specjalną prośbę walentynkową powstał kolejny anioł. Wypleciony z rolki do kas fiskalnych. Taki papier jest idealnie biały i dość sztywny, co w przypadku splotu spiralnego bardzo mi odpowiada. Wysokość 35 cm, fryzura z pakułów:).  Pozdrawiam i witam moich nowych obserwatorów, dziękuję także za wszystkie komentarze.


Wiosenne bliźniaki.

Wiosenne bliźniaki.

Na wstępie bardzo serdecznie dziękuje za komentarze pod poprzednimi postami, miło wiedzieć, że ktoś tu  zagląda:) 
Zostałam niedawno poproszona o wyplecenie koszyczków na wielkanocne słodkości dla dwóch uroczych dzieciaków. Do Wielkanocy jeszcze daleko, ale tak się składa, że właśnie teraz dysponuje odrobiną czasu i pogoda nastraja wiosennie, więc ochoczo zabrałam się do pracy. Miało być klasycznie, czyli tekturowe dno z serwetkowym motywem świątecznym i zielone, malowane koszyczki. Tekturowe dno ma jednak to do siebie, że jest czasochłonne, bo ciągle trzeba czekać, aż coś wyschnie:) Nie lubię czekać, więc w międzyczasie pobawiłam się kolorowymi rurkami i powstały  dwa - prawie równe - koszyczki w wiosennych kolorach. 
Te klasyczne też powstaną, ciekawe, które się bardziej spodobają:)





W barwach klubowych...

W barwach klubowych...

czyli zabawy z kolorowymi rurkami ciąg dalszy. Tym razem na "zamówienie"  lokalnego klubu tenisowego, oczywiście koniecznie w barwach klubowych i z logo klubu. Dość spory jak dla mnie: 30 cm średnicy i  10 cm wysokości.
Kształt nie jest idealny bo to pierwszy koszyczek w tym kształcie, do tej pory nie miałam odwagi spróbować. Dno jest wypukłe, nie przez przypadek, po wrzuceniu zawartości ...
ciągle wiadomo, z jakim klubem gramy:)
POLSKIE HANDMADE - WYZWANIE JUBILEUSZOWE

POLSKIE HANDMADE - WYZWANIE JUBILEUSZOWE

Jesień idzie, nie ma na to rady... Dziś jesień dała mi się mocno we znaki, cały dzień szaro, zimno i na dodatek mokro. Jesień ma dla mnie tylko jeden wielki plus, to oczywiście bajeczne kolory za oknem. Mój winobluszcz szaleje kolorami i zdecydowanie jesienią wygląda lepiej niż latem, szkoda tylko, że te różnobarwne liście tak szybko opadają...
Postanowiłam wyjść naprzeciw wezwaniu jubileuszowemu ogłoszonemu przez "Spis polskich blogów handmade" a zatytułowanemu po prostu "jesień". Pomysłów miałam dużo, ale niestety czasu mało, więc zainspirowana kolorami liści winobluszczu wyplotłam po prostu koszyczek na jesienne jabłka. No i niestety typowa jesienna szaruga nie pozwoliła mi na sfotografowanie koszyka na dworze, gdzie oczywiście kolory udało by się oddać najwierniej. No ale cóż, jesień idzie, nie ma na to rady...







Jeśli jutro pogoda dopisze to może dorzucę jeszcze jakąś fotkę:)
Romantycznie

Romantycznie

Na specjalne życzenie pewnego zakochanego powstał koszyczek w kształcie serca. Wyplatanie bez wzornika nie jest proste, stąd kształt nieidealny ale może w tym jego urok:). Rurki pochodziły z pewnej kolorowej gazety i okazały się "łamliwe" i mało "plastyczne". Niestety nie każda gazeta to dobry materiał do wyplatania, ale myślę, ze każdą można wypróbować.No i jak zwykle mój ulubiony kolor, choć tym razem mocno pobielony.


Happy Birthday

Happy Birthday

Udało mi się wygospodarować chwilkę aby wypleść koszyczek, który miał być dodatkiem do właściwego prezentu na osiemnaste urodziny. Pomysły miałam przeróżne i z tego próbowania powstały dwa koszyki. Koniec końców i tak stanęło na "szaraczku", tym razem z różowym akcentem.  Może to jesienne klimaty za oknem tak mnie ostatnio szaro nastrajają. Osiemnastkowy upominek powędrował do młodej jubilatki zamiast tradycyjnego kwiatka. Myślę, że wytrzyma trochę dłużej niż bukiet:) Drugi "koszykowy pomysł" czeka cierpliwie na wykończenie.







Copyright © 2014 Papierolki , Blogger