niedziela, 2 kwietnia 2017

Folkowa Wielkanoc ;-)

Wiosna wyczekana rozgościła się na dobre. Wczoraj to nawet termicznie zrobiło się lato;-)  więc cały dzień spędziłam w ogrodzie i mogę śmiało powiedzieć, że ogród  mam wysprzątany i gotowy na przyjęcie kwietniowej zieleni. Szkoda, że nie mogę tego samego powiedzieć o całej reszcie moich domowo - zawodowych obowiązków, ale przecież trzeba mieć jakieś priorytety :-D.
Wielkanoc pędzi jak by nie mogła trochę poczekać i podelektować się wiosną jak ja. Z ambitnych planów wytworzenia całej góry frywolitkowych jajek raczej niewiele zostanie, to mimo wszystko czasochłonne zajęcie, a czas jak wiadomo jest towarem reglamentowanym szczególnie w okresie przedświątecznym.
Umęczona ogrodowym maratonem odpuściłam sobie wczoraj domowe porządki i w ramach relaksu zabrałam się za kolejny koszyczek wielkanocny. W zasadzie nic nowego, bo bardzo podobny do poprzedniego>>, ale ten poleci w świat. Ponieważ ciągle nie mogę znaleźć odpowiedniego materiału szaro-gazetowego, czyli takiego, który po lakierowaniu nie żółknie brzydko, to cały czas kombinuję jak dostosować do swoich potrzeb to, co posiadam.Tym razem próbowałam wybielić koszyk używając mikstury złożonej z lakieru, wody i białej farby. W sumie efekt nie najgorszy, bo prawie nie ma efektu zalania, ale nad proporcjami muszę jeszcze popracować;-)
Przy okazji poszukiwania odpowiedniego motywu folkowego wpadły mi niechcący w ręce trzy plastikowe jajca, kupione dawno temu i dobrze schowane. Skoro już miałam twórczy bajzel na biurku, to je również okleiłam, oczywiście folkowo. I nawet mi się to wyklejanie podobało, przynajmniej do momentu kiedy wpadłam na pomysł kropkowania, bo tutaj trochę przesadziłam;-)
A efekt twórczego wieczoru w dzisiejszym wiosennym słonku prezentowała się tak...










Nareszcie można pstrykać zdjęcia w plenerze, korzystając z dziennego światła i nie odmrażając sobie przy okazji rąk, a budząca się przyroda zachęca, by zabierać z sobą aparat na każdy spacer. Dzisiejszy wyglądał tak...





Jaka szkoda, że jutro poniedziałek :-(

Pozdrawiam :)

26 komentarzy:

  1. Cudowny koszyczek! Bardzo mi suę podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten koszyk z folkowym akcentem a jajeczka wcale nie za mocno kropkowane.Spacerek Ci się należał. Dobrze, że cebulice za Tobą poczekały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj rzeczywiście było lato! gdyby nie to, że zapamiętałam dobrze, że jest prima aprilis, to śmiało mógłby mi ktoś wmówić, że to wakacje! (oczywiście jakiś autorytet, nie ktoś pierwszy lepszy;))
    Koszyczek i jajeczka prześlicznie skomponowałaś; a mnie to zawsze Wielkanoc w ludowym stroju najbardziej się podoba:))

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze, nie wpadłabym na to żeby lakier z farbą połączyć - ciekawa mikstura :D Folk na koszykach to już chyba zawsze będzie mi się z Tobą kojarzyć :) Ja też planowałam zrobić (swoje pierwsze) decoupage, ale nie ma serwetek w swoim stylu i sobie darowałam ;) A Ty z kropkami nie przesadziłaś, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie wzornictwo. Wpaniałe pisanki i koszyczek.
    A na zdjęciach to już prawie lato.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rany te kropeczki są jak wisienka na torcie, kochana wszystko perfekcyjne :**
    Buziaki, tak szkoda, że już niedzieli koniec :*
    Ale grunt, że już wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba Wielkanoc na ludowo. Świetny koszyki ale to już u Ciebie norma. Pisanki też wyszły świetnie , mnie tam to kropkowanie wcale nie razi, tak ma być i tego się trzymajmy :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszyczek jest super!
    A moc kolorów motywów folkowych pięknie kontrastuje z bielą.
    Miłego tygodnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny koszyczek. A jajeczka są śliczne i wcale nie przesadzone z tymi kropkami 😃

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pisaneczki:) u mnie też już na każdym kroku widać wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuda Olu! I wcale tych kropek nie jest za wiele! Koszyczek przepiękny ach i te wiosenne widoki, miód na serducho:) sciskam z ziemi lubuskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też zgadzam się z Agatką;) Tych kropeczek wcale nie za dużo! Śliczne jajeczka i koszyczek cudny!! Co roku sobie obiecuję, że na te święta to już wyplotę....i znowu nie zdążę:) Pozdrawiam poniedziałkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealny wielkanocny zestaw.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszedł piękny komplecik,a pisanki w kropeczkach całkiem fajnie kokietują! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U na też tak ciepło od dwóch dni, że nie chce się z podwórka wchodzić w te domowo ciemności :) Uwielbiam Twoje "ludowe" podejście do robótek. Piękny koszyk, idealnie zgrał się z jajeczkami :) Mi się one bardzo podobają i wcale nie przesadziłaś z kropeczkami - jest idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny koszyk i jak zwykle perfekcyjnie wypleciony. uwielbiam Twoje koszyczki. Jaja na ludowo bardzo sympatycznie wyglądają. Ogrodowo tez mam "do przodu" za to mieszkanie? Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak niechcący powstał cudny komplet, bo i koszyk i jajunia są cudowne, cudowne. Muszę się zmobilizować i podesłać Ci te gazety branżowe do wypróbowania, oj muszę. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. prawdziwie świątecznie wiosenny klimat <3 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Oleńko piękny koszyk i jaja wcale nie są przesadnie wykropkowane:)
    mnie się bardzo podobają:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach te Twoje wyplatanki - doskonały ten koszyk!!! I pisanki pięknie się w nim prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  21. cacko!
    jak zawsze u ciebie
    ale z tymi jajkami to musisz pogonić swoje kury...bo coś słabo ci się niosą ;-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł, jaja na folkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. śliczne folkowe jaja! i piękna wiosna u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem pod wrażeniem i koszyczek kunsztowny i jajeczka urocze. Świetny komplecik świąteczny.

    OdpowiedzUsuń
  25. wyśmienity koszyk fajne jajka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)