niedziela, 15 stycznia 2017

Gadulstwo bywa zaletą;-)

Wiem, że jestem blogową gadułą, ale zawsze lubiłam pisać wypracowania, a że tak się jakoś poukładało, że moje życiowe wybory nie poszły w strony humanistyczne, to teraz wyżywam się "literacko" na blogu :-D.
Przy okazji wyplecenia sobie tej gazetowej podkładki>> rozgadałam się jak zwykle, dzieląc się oczywiście całą historią jej powstania i nadmieniając przy okazji, że brakuje mi serwetki na stół. Jak to w blogowym świecie bywa, szybko znalazł się ktoś, kto postanowił mi taką serwetę wydziergać. Tym kimś jest specjalistka od szydełka i nie tylko, czyli Beatka, z bloga My kobiety>>. Serwetka, a właściwie serweta o średnicy ponad pół metra dotarła do mnie w piątek i zaraz trafiła na stół, nawet została wyświęcona, bo akurat tego dnia odwiedził mnie ksiądz po kolędzie.
Prezentuje się przepięknie i bardzo mi się podoba. Co ciekawe została nawet zauważona przez ten "sort" domowników, dla którego takie detale domowego ogniska jak serwetki są raczej niezauważalne. Kiedy już "wymacałam" i  przyjrzałam się dokładnie precyzji z jaką została wykonana, to stwierdziłam, że jeszcze wiele się muszę namachać szydełkiem, żeby takie równiutkie, szydełkowe koroneczki wydziergać.
Dziś zapraszam Was więc do stołu:-)







Beatko serdecznie dziękuję i obiecuję się wywiązać z naszej umowy najszybciej jak się da.

Rozłożenie tej pięknej serwetki na stole, to był mój jedyny kontakt z rękodziełem w minionym tygodniu, "dobra zmiana" niestety skasowała mi nawet wolne wieczory, przynajmniej na jakiś czas :(

Pozdrawiam  :-)

16 komentarzy:

  1. Przepiękna serweta - świetny wzór i super wykonanie! Widzę, że mamy coś wspólnego, bo ja jestem humanistką, która wiecznie coś oblicza:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowna! ja mam problem z równym naciąganiem takich większych prac...

    OdpowiedzUsuń
  3. Beata ma WIELKIE serducho- cudna serweta i mega pracochłonna nic dziwnego że "sort" zauważył 😁
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Serwetka jest przepiękna , nasze koleżanki blogowa to jak małe czarownice, czytają w myślach i między wierszami i uwielbiają niespodzianki :-).
    Pozdrawiam Olu i nie zapominaj że jeszcze Ci noce zostały :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna serweta Olu, a Beatka zawsze jest bardzo uczynną koleżanką:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Kunsztowna i piękna serweta, i super szykowny ma wzór. A teraz pokropiona, no to pewnie będzie miała specjalne i konkretne właściwości! jestem pewna, że Beatka będzie bardzo zadowolona:)) Wszystkie tzw. dobre zmiany mnie też dają nieźle popalić, to Cię dobrze rozumiem. I faktycznie Ania ma racje! noce są nasze:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna serweta, zazdroszczę talentu mojej imienniczce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko robi nie tylko piękne serwetki,a wzory wybiera cudowne. I potrafi perfekcyjnie łączyć elementy co wydaje mi się sztuką. Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko jedyna ! To ja to u dziergałam ? Ogromnie się cieszę , że się podoba , robiłam ją z sercem :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehe zartownisia. Piekna serwetka. Gratuluje.

      Usuń
  10. Piękna serweta, Beatka dała jak zawsze z siebie wszystko! cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka piękna serwetka! Powiem szczerze, nie lubię blogów gdzie prezentuje się swoje prace a jedyny tekst to: "dzisiaj przychodzę do was z szydełkową, białą serwetką". Zawsze się dziwię, że twórca nie ma nic do powiedzenia na temat swojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczna jest ta serwetka Olu, wykonana perfekcyjnie! To wspaniały prezent.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna. A już myślałam, że jednak sam wydziergałaś. Fajny prezent :) miło

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczna! I wierze ze Ty równie piękna byś wydziergała Olu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)