niedziela, 11 stycznia 2015

Ola szyje ;)

ale tylko wtedy kiedy musi i wiedzą o tym wszyscy domownicy, że od szycia w domu jest babcia albo pogotowie krawieckie. Ola ma nawet w domu całkiem niezłą maszynę do szycia, która stoi pięknie zapakowana, żeby się nie kurzyła i stanowi dla niej odwieczne wezwanie.
Takie są fakty..., szyć nie potrafię i  nie lubię. Jeżeli już muszę to szyję ręcznie, machając pracowicie igiełką,  kłując się po paluchach i klnąc pod nosem, bo igła mnie "parzy";)
Ostatnio dużo czasu przychodzi mi spędzać w kolejkach. Mam wtedy ze sobą coś do poczytania i jakąś frywolitkową robótkę, żeby ten czas mijał szybciej i nie był taki do końca bezowocny. Pakując kiedyś ten swój frywolitkowy sprzęt wpadłam na pomysł, że jakiś fajny, niewielki woreczek by mi się przydał. Taki który pomieści kordonek, igiełkę, szydełko i  nożyczki a przy okazji będzie na tyle solidny i gruby, że ani szydełko, ani igła nie będą z niego wychodzić bez pytania i błądzić po mojej przepastnej torebce.
Jakiś czas temu pomysł zrealizowałam i uszyłam sobie woreczek do robótek. W zasadzie wcale nie chciałam go pokazywać na blogu, bo to żadne wybitne dzieło krawieckie nie jest, ale że wszędzie ostatnio strasznie niebiesko, z powodu zabawy w kolory organizowanej przez Danusię z bloga: danutka38.blogspot.com>>  to ja wielbicielka tego koloru postanowiłam się w końcu  przyłączyć do tej  zabawy i pokazać Wam mój niebieski, dżinsowy komplecik.

 


Woreczek powstał z nogawki od starych dżinsów, więc zszywanie boków nie było konieczne. Rozporki w nogawkach po podwinięciu doskonale nadały się na tunel dla sznureczka.


Żeby wszystko ładnie "stało" w razie potrzeby, to wymyśliłam sobie swój autorski sposób na dno:)

Jest to "dzieło" w stu procentach hande-made:)) bo całość oczywiście uszyta ręcznie, co dobrze widać po jakości ściegów.  Nawet sznureczek, to własnej roboty łańcuszek szydełkowy.


Tak mnie to szycie wciągnęło, że niejako z rozpędu uszyłam sobie do kompletu etui na telefon. Przyozdobiłam całość moimi pierwszymi, dość nieudolnymi próbami frywolitkowymi, przynajmniej się nie zmarnują:)



Zgłaszam mój komplecik do zabawy, do której już nieraz chciałam dołączyć, ale jakoś nigdy nie mogłam zdążyć:)

Niebieski kolor bardzo lubię, szczególnie w wydaniu odzieżowym (kocham dżins:)), ale mam również duży sentyment do niebieskich kwiatów. Z polnych chabrów, co roku muszę uzbierać przynajmniej jeden bukiecik do wazonu a moja  niebieska hortensja ogrodowa (gościła na blogu>>)  nie bez przyczyny rośnie w kąciku, w którym najchętniej wypoczywam latem.
 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wszystkie ciepłe słowa, które po sobie zostawiacie, a jeżeli kiedyś na tym blogu zobaczycie tytuł "Ola haftuje" to biegnijcie do sklepu po zapasy wody i jedzenia, bo świat się kończy:))





74 komentarze:

  1. A ja tam z przyjemnością poczekam na wpis pt "Ola haftuje" nigdy nie mów nigdy, nie chcę przypomninać jak było z frywolitką, a teraz :-) Widzę tutaj piękne opakowania, ślicznie ozdobione, no rewelacja. Bardzo mi się cały komplet podoba. Co do maszyny to mam tak samo, szyję jak muszę i ewentualnie "na wprost"
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie to się wydaje, że Ola haftuje pięknie (moja dusza mi to mówi!), tylko może jeszcze o tym nie wie :)) Jeżeli z igiełkową frywolitką tak się zaprzyjaźniła, to do wyszywania został krótki kroczek, to tylko kwestia czasu!
    Niebieski komplecik jest śliczny nawet bez frywolitki, ale z kwiatuszkami to cudo. Życzę powodzenia w niebieskim wyzwaniu u Danusi :))

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę jaki wspaniały woreczek! Nie dość, że ładny to jeszcze widać, że solidny :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No oryginalne, a co najważniejsze bardzo ładne :3 mnie się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu gratuluję odwagi i witam w zabawie,koniec przyczajania się ,bo czas na czyny.
    Za chwilę jeszcze bardziej się przekonasz,że my nie gryziemy tylko świetnie się bawimy i wspieramy każdego nowego kto się pojawi w zabawie.
    Także oficjalne przywitanie zrobiłam teraz czas na ocenę .
    Woreczek wyszedł świetnie a ten frywolitkowy dodatek sprawił ,że jest jeszcze piękniejszy.
    Razem z etui tworzą piękny komplet i pewnie zmieszczą się w każdej torebce.
    Życzę przyjemnej zabawy .
    Pozdrawiam
    Danutka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudny komplecik, frywolitki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny i praktyczny komplecik

    OdpowiedzUsuń
  8. No i proszę jaki super podręczny komplecik Ci wyszedł. Czyli wystarczy tylko chcieć...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super komplet, a frywolitka pięknie zdobi woreczek i etui :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Komplecik świetny, frywolitka dodał mu efektu, podziwiam :) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko , faktycznie świat się kończy . Ola ztwardziała wikliniarka zabrała sie za frywolitke a teraz za szycie. Olu jestes wielka i nawt haft mnieu Ciebie juz nie zdziwi. I nawet nie wiesz jak się cieszę , że dołaczylas do zabawy u Danusi . A ten woreczek z nogawki spodni jest rewelacyjny !!! A frywolitak na nim dodała mu jeszcze elegancji i uroku . Etui na telefon dopelniło całości . wyszedl cudny komplecik.
    Baw się dobrze a że tak będzie jestem pewna na 100%
    Pozdrawiam Serdecznie
    P.S. na blogu jest już ten mój nieszczęsny koszyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze trochę i wszystkie bedziemy robiły wszystko . Świetnie, nowe wyzwania zawsze są ciekawe. Frywolitka ładnie sie prezentuje i wyszedł ładniutki komplecik:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ola szyje genialnie. Mnie sie podoba bardzo. I ten hafcik... miodzio. Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe woreczki aż żal używać szkoda takiej pięknej białej frywolitki ach jak ja bym chciała posiąść tę umiejętność: )

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj wśród Artystek Kolorystek:)
    Przygotowałaś śliczny "dżinsowy" komplecik:) Frywolitkowe dodatki dodały obu pracom wiele uroku oraz delikatności:) Cieszę się, że dołączyłaś do zabawy i mam cichą nadzieję ,że zostaniesz w niej na dłużej.
    Pozdrawiam cieplutko:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Ola szyje - i to jak!!! świetny pomysł na połączenie dżinsu i frywolitki! Podoba mi się i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli ola haftuje tak jak szyje, to już robię te zapasy i ogromny kubek cherbaty żeby oglądać i oglądać twoje cudeńka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam frywolitkę- piękne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdolene te Ole... Piękna i pomysłowa praca

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo praktyczny komplecik. Pięknie równiusieńko uszyty i do tego ta frywolitkowa aplikacja. Super.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tez jestem w posiadaniu maszyny do szycia, stoi i zerka na mnie a ja zielona w szyciu udaje że jej nie widzę :)) Pięknie Ci wyszło więc może się przekonasz do szycia:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny komplet, a jakie cudne te frywolitki :) Całość bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny komplet i te dodatki ;) super pomysł gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam patrzeć na frywolitkę, podziwiam całość, którą wykonałaś perfekcyjnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. ojej, jaki super komplecik sobie stworzyłaś. I Ty mówisz, że jesteś nie szyjąca? Ja bym w życiu nie powiedziała, tak super to zrobiłaś. I piękna frywolitka na wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oleńko cudownie Ci poszło :-). Witam w nowym Roku i życzę Ci samych cudownych chwil i samych dobrych wieści. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo pomysłowy i przydatny komplecik stworzyłaś, jestem pod wrażeniem:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. no dzinsów nie będzie!
    za to będzie woreczek :-) a nawet dwa

    że ci się chciało tę ciężką materię igłą molestować!
    aż tak bardzo nie lubisz mechanizacji ? ;-D
    podziwiam samozaparcie

    OdpowiedzUsuń
  29. szycie kocham od .zawsze , za frywolitkę wzięłam się niedawno, ale przy hafcie to i mnie parzą igły:D
    Piękny komplecik wyszedł a frywolitka ozdobiła i postawiła kropkę nad i
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super komplecik i piękna frywolitka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz takie podejście do maszyny jak moja koleżanka :) Ale jak na nie lubiącą i nie umiejącą szyć, bardzo ładnie wyszły Ci woreczki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniały pomysł Olu. Dzięki frywolitkom woreczek wygląda ślicznie i elegancko.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny woreczek! :) Nie wygląda na taki zrobiony przez kogoś kto szyć nie umie... ;> :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Strach mysleć, co by było, gdybyś jednak maszynę oswoiła, skoro tak fajne rzeczy Ci wychodzą ! Dżinsy wykorzystane rewelacyjnie, frywolitki przepiękne.
    Może jednak ? Maszyna nie jest taka zła, a talent i pomysły juz masz :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szyć nie umiem mam od tego mamę i teściowa obie krawcowe.tym bardziej podziwiam ciekawego pomysłu i ślicznej pracy

    OdpowiedzUsuń
  36. Też trochę szyję, ale maszyny do szycia się nie boję i przyznaję,że uszyć coś ręcznie to jest sztuka-ładny komplecik

    OdpowiedzUsuń
  37. Komplecik pięknie przyozdobiony. Piszesz, że nieudolne, a ja bym chciała choć takie frywolitki umieć zasupłać :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny komplecik. I jak pomysłowo i ekologicznie ;) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękności :)
    Żebym ja tak umiała :(
    Pozdrowionka :)***

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękny komplet! Dla mnie frywolitka to czarna magia.. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Komplecik super , a frywolitki wyglądają świetnie

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny komplecik,a połączenie dżinsu i frywolitki jest bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładny komplecik i muszę stwierdzić że jak Ola szyje to jej to bardzo wychodzi:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. No to ja odwrotnie hehe, wole igiełką niż maszyną;) Woreczek świetny, a do frywolitki wzdycham od dawna;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Frywolitka i maszyna to dla mnie abstrakcja.

    OdpowiedzUsuń
  46. fajny komplecik :) frywolitka dla mnie to magia, którą podziwiam z zapartym tchem :) pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Komplecik śliczny ale te frywolitki są prześliczne i trudno uwierzyć, że to " pierwszaczki " :))

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękny komplecik, a frywolitka dodaje jeszcze więcej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Komplecik bardzo elegancko się prezentuje :) Frywolitki są piękne i dodają uroku całości :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękny komplecik,wspaniale połączyłaś te dwie techniki ♥ pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. Fantastyczny komplet. Zaskakujące połączenie zgrzebnego dżinsu z delikatnością frywolitek stworzyło świetne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  52. Śliczny komplet. Ja tam żadnych niedoskonałości frywolitkowych nie widzę :) Pomysłowe wykorzystanie starych dżinsów. A całość wygląda niezwykle elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Komplecik sliczny:) ładnie odszyty, a frywolitka śliczna:) wcale nie widać, żeby to były pierwsze prace:) A do tego na pewno bardzo praktyczny zestawik:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też tak mam, szyć z grubsza potrafię, maszyna stoi (zapakowana) a ja ciągle do tego serca nie mam. I też wolę ręcznie, niż się szarpać i rozkładać maszynę :)
    komplecik super!

    OdpowiedzUsuń
  55. Rewelacyjny komplecik... Nic w nim nieudanego nie widzę ;-)))
    Ja mam do szycia dwie lewe ręce ale patrząc na Twoje dzieła az mnie paluszki zaswędziały żeby samej coś zrobić ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  56. Ola świetnie się spisała :-)
    Uwielbiam takie woreczki! Niby proste a jakie efektowne! Co ja mówię! Dla niektórych frywolitka to czarna magia :-)
    Ja mam dwie maszyny i też nie lubię ich wyciągać :-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo ładne, proste i wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękny komplecik z pięknymi frywolitkami:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny komplet :) Ja też mam podobny woreczek, żeby zabierać robótki i wypełnienie do zabawek na uczelnię i super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Woreczek wyszedł świetny:) Z pewnością jest bardzo przydatny i o wiele bardziej elegancki niż foliowe woreczki w których ja trzymam kłębki podczas pracy;) Tylko nie mogę pojąć jak mając maszynę chciało CI się ręcznie tego dokonać?!

    OdpowiedzUsuń
  61. Cudny komplet :))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Świetny komplecik :) Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga brunlandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. gratuluję pomysłu na woreczek i etui. Mi podobają się bardzo, a że uwielbiam szyć to tym chętniej i z wypiekami podglądam co szyją inne osoby :) Woreczki takie są bardzo praktycznie, cieszę się że u ciebie znalazł od raz zastosowanie. Ja również mam kilka ;) Pozwolę sobie zaprosić cię do mojego wpisu o woreczkach
    http://szyciowaprzygoda.blogspot.com/2014/10/jak-oryginalnie-zapakowac-prezent.html
    i mam nadzieję że u Ciebie na jednym się nie skończy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Śliczny komplecik, i gdzie Ty widzisz jakieś nieudolne frywolitki !!!! Są bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  65. No proszę, wydawało mi się że już tu coś napisałam przy okazji serduszek! Stanowczo połączenie frywolitki z jeansem bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  66. Super dżinsowy komplet, podziwiam frywolitkę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)