Kocham Cię, ale Cię nie lubię;-)

Te słowa wyjęte jak zwykle z piosenki (moja ulubiona, zbuntowana i mocno rockowa wersja Agnieszki Chylińskiej) chyba doskonale oddają mój stosunek do jesieni. Nie lubię tego czasu gdy dnia zaczyna ubywać a przyroda cichnie szykując się do snu. Mgliste, szare poranki, wszędobylskie błoto i przenikliwa wilgoć, a do tego wszystkiego powietrze przesiąknięte zapachem dymu sączącego się z kominów, brrr...
Na całe szczęście, zanim ten prawdziwie jesienny czas nastanie, czeka nas widowisko pełne ciepłych i słonecznych barw. Więc jak Ania z Zielonego Wzgórza "cieszę się, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!" A wczoraj, to cieszyłam się nawet podwójnie, bo pogoda i weekend nareszcie się zgrały więc mogłam zaszaleć przy grabiach, uporządkować rabaty, posadzić w końcu tulipany i czekające, aż nabiorę ochoty na jesień, wrzosy. Jak co roku powstał też jesienny wianek na drzwi. Robię go zawsze ze świeżych, przebarwionych kwiatów hortensji (głównie ogrodowych). Z czasem kwiaty zasychają i razem z przyrodą nabierają bardziej jesiennych barw.





Przy samym  wejściu do domu oprócz wianka i posadzonych w starym koszu wrzosów rozgościły się kolorowe dynie ozdobne.



A to "maleństwo", czeka na następny weekend. Będzie wielki gar rozgrzewającego i mocno ziołowego dyniowego leczo. Przepis dostałam kiedyś od Ani (Pawanny)>>. Aniu melduję, że Twoje leczo stało się domowym hitem w kategorii dyniowych specjałów:-)


Dom i ogród stroi się jesiennie,  a ja im troszkę pomagam, ładując przy okazji akumulatory energią słoneczną. Zresztą chyba nie tylko ja łapię słoneczko i ostatnie, prawie letnie chwile z prawdziwą przyjemnością.


(Kociak co prawda sąsiedzki, ale ostatnio wpada do nas z wizytą nader często i jakoś nie bardzo chce wracać do domu;-))






I właśnie taką jesień pełną kolorów, dojrzewających owoców, ciepłą, słoneczną i ciągle pachnącą latem to ja kocham, szczególnie w weekendy;-)

Na zakończenie bardzo serdecznie dziękuję, za wszystkie życzenia i upominki urodzinowe, i te na pierwsze, i te na drugie urodziny;-) Oczywiście nie omieszkam się pochwalić jak tylko obfocę. Pozdrawiam i biegnę celebrować uroki jesieni póki słoneczko i weekend w dobrej komitywie;-)




28 komentarzy:

  1. Olu i ja sie wczoraj cieszyłam jesienią i to tak, ze dziś czuje ją w kościach ;D
    pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, hortensjowo i wrzosowo, same cuda pokazujesz. A wiesz, że ja dzisiaj też zrobiłam aranżację jesienną z hortensji i wrzosów, no jakaś telepatia, albo piękno jesiennych skarbów, które kochamy (a czy lubimy, to niech już każdy sobie odpowie) Pozdrawiam serdecznie i miłego wypoczynku w pięknych okolicznościach przyrody :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wianek królewski! taką jesień, jak na Twoich fotach to kocham, lubię, i uznaję za jesień moich marzeń. Za soczyste pełne kolory w jasnym blasku, cudne kwiaty, owoce i jeszcze na podusi ktoś milusi:))

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak! Taką słoneczną, kolorową i w miarę ciepła to też jeszcze zniosę:)) Piekny wianuszek!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimatycznie się zrobiło! Piękny wianek, piękne dekoracje wrzosowo - dyniowe... Taką jesień też kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauroczyl mnie ten wianek jest cudowny.Piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie dni rzeczywiście były piękne i słoneczne - oby jak najdłużej! Jestem zachwycona tym wianuszkiem, jest prześliczny i prezentuje się wspaniale.
    Miłego tygodnia Oleńko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, podobnie myślimy;)
    Dziś ścięłam hortensje na wianek i mam zamiar jeszcze teraz zabrać się za niego. Na jakim podkładzie robisz? Słomianym czy z winobluszczu?
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj robię na winobluszczu bo mam go pod dostatkiem;-) ale ten akurat jest zrobiony na brzozowym wianku, który pozostał mi od Wielkanocy. Pozdrawiam i czekam na Twoją wersję:-)

      Usuń
    2. Dziękuję Olu za odpowiedź:) Właśnie pokazałam swoją wersję;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Przepiękny wianek i otoczenie.
    Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia i wspaniały wianek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna jesień u Ciebie:)) Kotek czuje dobrą energię i wcale mu się nie dziwię, że wybiera Twój dom na swój:)) Wianek z kwiatów hortensji cudowny!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wianek jest przepięknej urody, cudo po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Udało Ci się zachowac piękne barwy hortensji. Śliczny ten wianuszek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudna kolorowa jesień u Ciebie , taka własnie uwielbiam najbardziej . Dekoracje rewelacyjne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. I u Ciebie piękny wianek z hortensji, kwintesencja jesieni... Sliczny, magiczny i pełen wdzięku:) Bardzo ładne ozdoby jesienne. Tylko to lubię w jesieni, te cudne ozdoby z dyni, owoce i słońce w żółknących liściach. Ale jesień to przemijanie, źle mnie nastraja i dlatego nie przepadam za tą pora roku.
    Pozdrawiam ciepło i życzę jak najdłużej słonecznych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kochaniu w kontekście lubienia dyskutowałyśmy kiedyś przy kawie, więc już nic na ten temat pisać nie będę.Wianek cudny, zdjęcia jak zwykle piękne a kotek sąsiadów całkiem fotogeniczny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wianek przecudny! Jesień , w odsłonie którą pokazałaś uwielbiam! Niestety, u mnie od rana leje i wieje, więc patrząc dzisiaj za okno też sobie nucę "kocham cię, ale cię nie lubię..." :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne jesienne dekoracje, a wianek jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olu wianek z chortensji przepiękny !!! I takze Twoj jesienny ogród ma wiele uroku:) ciesz sie Kochana jesiennymi barwami i sciskam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Olu przepiękny wianek,szkoda że moje hortensje w tym roku nie kwitły,może na przyszły rok :))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko, jaka piękna jesień u Ciebie i piękny wianek, normalnie zazdroszczę! <3 ;) A przepis na dyniowe leczo chętnie bym poznała bo jak przystało na porę roku, mam faze na robienie potraw z dyni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)

Copyright © 2014 Papierolki , Blogger