sobota, 4 lutego 2017

Folkowy minimalizm?

Jeśli idzie o gusta, to miewam dość często rozdwojenie jaźni. Jestem chyba dobrym materiałem badawczym dla jakiegoś psychologa, tym bardziej, że to swoiste "rozdwojenie", chyba nie tylko moich gustów estetycznych dotyczy. Dobrze wiecie, że najczęściej ciągnie mnie  w stronę  prostoty, minimalizmu i klimatów biało-szarych (ewentualnie czarnych;-)). Tylko co ma z tym wspólnego moje wielkie zamiłowanie do folkowych wzorów? Przecież folk to kolory, wręcz nadmiar kolorów, olbrzymie bogactwo jaskrawych i energetycznych wzorów, które po prostu uwielbiam. 
Cała trudność polega na tym, że ilekroć sięgam do tych motywów, to zawsze mam dylemat jak ugryźć temat, by nie przesadzić i nie popłynąć za bardzo poza ten mój świat estetycznego spokoju.
Wczorajszym długim zimowym wieczorem, trochę zmobilizowana pewnym "zamówieniem", sięgnęłam znów do folkowych motywów i do moich papierowych rureczek. Dawno nic nie uplotłam, czas był najwyższy, żebym nie zapomniała jak to się robi;-). Trochę miałam oporów bo nie przepadam za wyplataniem pokrywek z tekturowymi elementami. Strasznie dużo z tym zabawy i  stale trzeba czekać, aż coś wyschnie, ale  folk podziałał chyba na mnie energetyzująco, bo nawet to klejenie sprawiło mi przyjemność
Efekt końcowy oceńcie sami. Niestety ze słonecznej pogody niewiele zostało, więc tym razem sceneria szaro - bura, jak pogoda za oknem :-(

 










Powiem nieskromnie, że mnie się podoba, nawet bardzo :-). Chyba dlatego, że tęsknie już strasznie za wiosną i kwiatami, niech w końcu będzie kolorowo na dworze, wtedy ze spokojem wrócę do swoich szarości.


Oby do wiosny:-)





26 komentarzy:

  1. jak ja Ciebie Ola rozumiem :) też miewam takie dylematy, ale folkowe klimaty zawsze były mi bliskie, jeszcze w takim wydaniu...stąd uwielbiam Twoje "folki".
    i w śniegowej scenerii...bajka :) pozdrawiam
    Alicja S.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu podziwiam dokładność i perfekcję pracy Oleńko. Robisz to znakomicie. Folkowe wzory tez bardzo lubie, aczkolwiek niczego oprócz poduszek z tym motywem nie mam. Ot czasem tak jest, ze coś nam się podoba nie wiedzieć dlaczego. Buziaczki Olu i pozdrowionka zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej jaki piękny koszyczek - ja też chcę taki :D ja bardzo lubię folkowe wzory i kolory - aż mi szkoda ciąć papiery we folkowe wzory - mogłabym siedzieć i na nie patrzeć :D chociaż Twoje czarne czy szare tworki też bardzo lubię - więc to chyba nie tylko Ciebie powinien psycholog obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Powtórz się, ale Twoje baryłeczki mogę oglądać bez końca :) Są tak dopracowane że że wygląda jak by automat plótł ;) U Ciebie nawet ta tekturka mi nie przeszkadza - po prostu idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny koszyczek -wszystko dopasowane i idealnie zgrane. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudowny!!! Oj jak daleko mi jeszcze zeby takie wspanialosci wyplątać... Piękny jest, kształt, kolory.... Ah i och!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szaraczek z pokrywką - rewelacja💐 ,buziaki pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu uwielbiam! Uwielbiam Twoje idealne zaokrąglone koszyczki, ich zakończenia "bez zakończeń", no i folkowe dodatki :) Troszkę wiosny na śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczny. Elegancki, biel podkreśla wzór. Super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uzyskałaś wspaniałą równowagę, wzór nie dominuje nad całością ale jest ślicznym elementem ozdobnym. Wykonanie jak zwykle perfekcyjne. To śliczny koszyczek!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko super kolory,kształt,równy splot,folklor.

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu Twoje koszyczki są idealne i to pod każdym względem- kształtu, koloru i dodatków:)
    Folk lubię, ale też mało go wykorzystuję i najczęściej ogranicz sie to do wydmuszek, nad czym boleję
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak by na to nie patrzeć ten folk wpisuje się w Twój minimalizm. Jest wszystko idealnie. Piękny koszyczek a la Olka - Papierolka :-) Mistrzostwo świata. Pozdrawiam serdecznie z zimnistej stolicy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takowe swoiste rozdwojenie mam i ja - lubię prostotę i zdobienia, i też balansuję na granicy równowagi między nimi. ;)
    A pojemnik piękny, wyszedł jak zawsze idealny!
    Cmok

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękny koszyczek ! Uwielbiam kolory więc mi folklor w duszy gra :):_)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam ten folkowy motyw! a Twój koszyk jest fenomenalny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Olu przepiękny ten koszyczek z folkową pokrywka . I te delikatne kolorowe akcenty rureczek super pasują do całości. Jak dla mnie bomba !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Uroczy koszyczek!
    A tytuł posta idealnie pasuje - też lubię minimalizm.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie wyszedł. Mnie także się podoba i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Olu śliczny ten koszyczek,folkowe kolory dodają uroku,całość wygląda świetnie :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny koszyczek!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie folkowy minimalizm, lecz folkowy idealny złoty środek! w samym centrum spokoju i elegancji ludowy motyw, a proporcje puzderka są cudne. Osoba, dla której jest przeznaczone będzie zachwycona:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczne wypracowany koszyk.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi też bardzo się podoba. Folkowy-kolorowy ale nie przesadzony do tego te wstawki kolorowej "wikliny" - cacuszko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mogę się przestać zachwycać tymi "dzbanuszkami"! :D
    weź nie rób takich ładnych...bo nie mogę przestać wzdychać... ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)