sobota, 10 września 2016

Praktycznie?

Na całe szczęście ten tydzień nareszcie dobiega końca, nareszcie sobota, nareszcie! I chociaż już wrzesień, to spóźnione lato nie odpuszcza i tak cudnie dziś w ogrodzie, że nawet komary postanowiły działać mimo wczesnego popołudnia. 
Czy jest coś takiego jak przesilenie jesienne? Chyba jest i mnie dopadło;-) Pomijając fakt notorycznego braku czasu, po prostu nic mi się nie chce, absolutnie nic, nawet myśleć, ale to akurat dobrze. 
Dziś, korzystając z przypływu sił weekendowych, chciałam Wam pokazać kilka zaległości, związanych z moim ostatnim pędem do porządków i remontów. Będzie wiec bardzo praktycznie, chociaż...
Taki sobie mały koszyczek niedawno uplotłam:



Jakoś tak romantycznie mi wyszło. Zdarza mi się, nic na to nie poradzę;-) Widać nie da się cały czas twardo stąpać po ziemi. Znów ze scrapkiem od Doroty>>,  ale wszystkie wcześniejsze "scrapkowe"  splotki mają nowych właścicieli, więc jeden zrobiłam dla siebie, póki jeszcze wszystkie scrapki mi nie wyszły.
Romantycznie wcale nie wyklucza praktycznie, bo cel był jak najbardziej użyteczny.


W kwestiach bardzo praktycznych pomyślałam, że jeszcze Wam pokażę jak mi się nareszcie udało zapanować nad chaosem "tytkowym" w pewnej szufladzie.

Słoiczki chyba wszyscy znają i wiedzą gdzie kupić (cena jakies 2 złote), ja sobie tylko postanowiłam ułatwić poszukiwania z lotu ptaka w tym przyprawowym zestawie  i dorobiłam nalepki.


Wydrukowałam na samoprzylepnym papierze i kartkę siknęłam lakierem, żeby były odporniejsze na wilgoć. Romantycznie też jest, bo na obwodzie są serduszka :-D. Gdyby ktoś miał ochotę skorzystać z moich edytorskich zapędów, to mogę się podzielić, ale nie mam pojęcia jak udostępnić plik za pomocą blogera wiec mogę po prostu podesłać.
Na razie tyle w kwestii porządków, reszta musi zaczekać do wiosny;-)
Jesień za progiem, mimo wskazań termometru widzę ją w ogrodzie...

 ... i czuję w kościach, ale chyba nie tylko ja. Od kilku dni mam w pokoju współlokatora i mimo ciepła i szeroko otwartego okna nie bardzo chce się wynieść. Co ciekawe kiedy próbowałam pstryknąć mu zdjęcie wylazł z firanowej zakładki i jak gdyby nigdy nic, śmiało spojrzał prosto w obiektyw ;-)

 

Zastanawiam się, czy nie powinnam zacząć go dokarmiać:-)

Na jutro wieszczą upał, więc będzie się można wygrzać i naładować akumulatory energią słoneczną.
A potem znowu...



Pozdrawiam więc cieplutko i oby do weekendu:)
P.S. Przez te komary tak szybko pisałam, że zapomniałam się pochwalić. Moja lampa>> zmieściła się na podium w Art Piaskownicy>>. Dziękuję serdecznie za wyróżnienie :-)





18 komentarzy:

  1. Śliczny i romantyczny koszyczek uplotłaś Olu, scrapek dodaje delikatności.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiego lokatora to ja bym sie bała- ot taka moja głupotka.
    Plecionka praktyczna i dobrze, że w końcu dla Ciebie 😆
    Podobają mi się Twoje etykietki, jak się dorobię nowej kuchni, to sie zgłoszę do Ciebie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapomniałam💐💐💐 gratuluję podium 😆

      Usuń
  3. lampa piękna była więc nic dziwnego, że się zmieściła:) koszyczek też świetny jest zresztą. A podobnego gościa miałam dziś w kuchni, wyprosiłam go z pomocą szufelki i miotełkiD:

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję!!!
    Jesteś zmęczona, taki stan to jest autentyczne przesilenie pracą, czy Ty w ogóle potrafisz odpoczywać? a nie tylko z pracy do pracy, nawet najmilsza praca siły zabiera. Powiedziałam:)) Super praktyczny patent na przyprawy, koszyczek śliczny i praktyczny, ..czy dziwisz się, że praktycznego usposobienia trzmiel szuka u Ciebie kwatery na zimę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Znów Twoje pobielanie! <3 Kusisz kusisz, ale już niedługo się skusze na nie i podmalowanie - przygotowania w toku ;) Świetne naklejki :) Jak przeczytałam to zauważyłam że to serduszka - fajnie wyglądają :) Takiego lokatora pamiętam kiedyś jak w dzieciństwie w domu mieliśmy z tym że go nie widzieliśmy ale wieczorami dawał się we znaki... a raczej w uszy;) ) Gratuluje wygranej! Zasłużyłaś sobie - to jest właśnie prostota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny koszyczek. Rewelacyjne są te nalepki na słoiczek. Mi też bysie takie przydały. A pasi-konika wypuść na dwór, on sobie poradzi, bo niedługo pogryzie Ci wszystkie kwiaty tak jak u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszyczek śliczny i wspaniale ozdobiony,w szufladach masz porządek jak u Ewy Wachowicz w programie :))bardzo mi się to podoba,może u mnie też kiedyś będą stały takie piękne słoiczki :)))
    Olu gratuluję wyróżnienia,zasłużone było !!!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oleńko koszyk jak zwykle uroczy i świetnie się prezentuje, a że przy tym jeszcze praktyczny :)
    Na gościa uważaj- nie wiem jak jest duży, ale kiedyś miałam w pokoju i chciałam go wypuścić, bo tłuk się o okno to mnie ugryzł- niby nic, ale :(
    gratuluję wyróżnienia, należało się jak nic:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    Ps.
    też zapisuję sie na etykiety:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł ze słoiczkami. Ja zrobiłam podobnie tylko słoiczki mam nieco inne. Ostatnio opętała mnie chęć porządkowania, sprzątam w ogrodzie i w domu a w pracowni to już prawdziwa rewolucja. Ale dziś muszę odpocząć - jedziemy do wnusi i będę leniuchować. Mam nadzieję Oluś że i Tobie się przyda leniwa niedziela. Koszyczek jak zwykle uroczy i rzeczywiście wygląda romantycznie. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam Ci pogratulować podium - to wspaniała nowina!

      Usuń
  10. Na początku pogratuluję stanięcia na podium! Brawo! A koszyczek ze scrapkiem nie tylko praktyczny, ale pełen uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olu gratuluję drugiego miejsca. Lampa była genialna co doceniły nie tylko Twoje Obserwatorki :-) Koszyczek jak widać w podobnym stylu , ale to jest Twój styl !! Mnie się on bardzo podoba. Pomysł z napisami na słoiczkach świetny , w końcu po co zgadywać, tym bardziej że w naszym wieku to już pamięć nie ta :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielkie gratulacje Oleńko za podium. Należało się pierwsze, ale cóż. Twój koszyczek jak zwykle perfekto, równiusieńko i starannie. Fajne nalepki poczyniłas. Mam podobnie. Lubie wiedzieć gdzie co trzymam. Buziaki słoneczko i tulaski.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zacznę od gratulacji nagrody za lampę. Ja wprawdzie uważam, że należy jej się pierwsze miejsce, bo jest super. A koszyk jest tylko potwierdzeniem, że Twój "styl i szyk" są niezmienne, chociaż ciężko wypracowane. Jesień już jest, chociaż lato troszkę zwleka i dobrze :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. gratulacje i oczywiście wyrażam po raz kolejny zachwyt nad tymi twoimi wyplatankami...wciąż nie mogę się nadziwić i napatrzeć na ich elegancję i zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no nie wiem ci ja...jak lubisz "cykanie" to taki współlokator może i fajny!
    ja wszystkie budziki wyrzucam z pokoju w którym śpię, nawet gościnnie, bo doprowadzają mnie do szału ;-D

    no i gratuluję "pudła", lampa spora dobrze, że się zmieściła :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)