czwartek, 12 maja 2016

Moje spa:-)

Dziś będzie tylko ogrodowo, rękodzieło czeka na lepsze czasy, jeśli takie w ogóle będą.
Jak mi źle, to uciekam do ogrodu. Tutaj zawsze jest coś do zrobienia a intensywna praca na świeżym powietrzu dobrze robi  i na cerę, i na zdrowy sen, i na bolącą głowę:-) Po kilku godzinach pracy w ogrodzie czuję się jak po wizycie w ekskluzywnym spa.
Co nas nie zabije, to nas wzmocni, podobno ;-) Przypomniał mi się ten slogan w dzisiejsze popołudnie kiedy próbowałam rozładować stres przewalając kupę kamieni w ogrodzie. Niedawno pokazywałam Wam (tutaj>>) jak nocne przymrozki obeszły się z pączkami mojej młodziutkiej glicynii.
Kilka ciepłych, słonecznych dni majowych i mróz poszedł w zapomnienie, a ja mam takie widoki...

 

Nie dość, że kwiaty czarują urodą, to jeszcze częstują zmysły intensywnym zapachem. A majowe zapachy w ogrodzie to oczywiście bzy. Pierwsze już są, już pachną...


Poza zapachem coraz bardziej soczysta zieleń i oczywiście kolory. Tulipany, bratki, niezapominajki powolutku ustępują miejsca bardziej ciepłolubnym gatunkom...







Upolowałam niedawno w centrum ogrodniczym nową odmianę fuksji. Bardzo lubię te egzotycznie wyglądające kwiaty, które z powodzeniem przechowuję wiele lat. Moja nowalijka ma niespotykanie duże kwiaty...
 Dla porównania pierwsze tegoroczne kwiatki "staruszki"

Deszcz nie bardzo chce padać więc bieganie z konewkami staje się codziennością. Taka przyjemna  gimnastyka wieczorna ;-) Bo woda w ogrodzie jest przecież niezbędna więc wspomniana na początku kupa kamieni zamieniła się dziś w szemrzącą wodę.



Pozdrawiam majowo, kolorowych snów :-)

Ola


19 komentarzy:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę tego ogrodu - takie fajne widoki za oknem, choć okraszone ciężką pracą. Super pomysł na kwiaty w koszu wiklinowym i widzę że Twojemu też nic się nie dzieje w takich warunkach!:) Czy TY go co rok odmalowujesz że taki biały? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat na razie nie odmalowywałam, ale był malowany solidnie na starcie;-)

      Usuń
  2. Cudnie. Brać ogrodnicza wie doskonale jak zbawienna jest praca w ogrodzie. Czy to ciężka, czy lżejsza daje mnóstwo satysfakcji. Twoje szemrzące kamienie wygladają zachwycająco. Zazdroszczę też Glicynii. U mnie nie ma szans na jej hodowanie. Za zimny klimat. Nie da się i już. Bardzo żałuję, bo uwielbiam to pnącze. Twój ogrod zachwyca kolorami . Jest cudnie. Pozdrawiam serdecznie i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że to słaba pociecha, ale jak to dobrze, że właśnie w maju! możesz przerzucać kamienie, kopać, sadzić, podlewać, dopieszczać swoje spa i pękać z dumy. Gratuluję Ci glicynii, młoda jest, ale dzielna. Bierz z niej wzór. (że tak powiem górnolotnie, ale to jest prawda, bierz!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ogród, kupa kamieni jak ja nazwałaś cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu pięknie u Ciebie :)
    nie ma nic lepszego na problemy jak jak praca w ogrodzie-coś o tym wiem, a śpię po takim dniu jak dziecko- wczoraj też padam jak kawka :D
    miłego dnia, buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie w Twoim ogrodzie i wcale się nie dziwię, że tak pozytywnie na Ciebie działa. Odpoczywaj i relaksuj się jak tylko możesz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pięknie zakwitla glicynia, pięknie w twoim ogrodzie. fuksje mam pierwszy raz, ukradlam szczepki, w wodzie puściły korzonki w wsadzilam do ziemi.no zobaczymy czy będą chcialy u nas mieszkać :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać że kamienie w szemrzacej wodzie wyglądają cudnie. Napracowalas się praca w ogrodzie to przyjemne zajęcie, uspakaja relaksuje,odciaga od problemow. :-) a tego ci życzę.

      Usuń
  8. Cudny ogród, świetne spa i pod względem fizycznym i psychicznym, więc tzw. bezcenne. Roślinki oddają Ci piękno w zamian za Twoje starania i uczucie, czyli wszystko super. Ważne, że jest opcja, a ta jest zawsze, albo ją dostarczymy Ci w gratisie. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny jest ten Twój ogród - a na żywo jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach :) zazdroszczę Ci glicynii - kupiłaś czy hodowałaś od nasionka? u mnie sporo roślin w tym roku przemarzło, bo na koniec kwietnia przyszły 2-3 dni mrozu - nawet bez nie zakwitł przez to... no co zrobić - może za rok będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas mróz też narobił szkód. A glicynię kupiłam, hodowanie z nasionka jest raczej dla cierpliwych i długowiecznych;-)bo zakwitnie dopiero po kilku a nawet kilkunastu latach.

      Usuń
  10. Cudowne zdjęcia i piękny ogród:) Czasami żałuję, że nie mam ogrodu... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogród jest uroczy.Przepiękne zdjęcia z kwiatami.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogród jest uroczy.Przepiękne zdjęcia z kwiatami.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogród daje niesamowite odprężenie, mimo, że trzeba się przy nim napracować! Piękna glicynia i fuksja!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też preferuję takie SPA, to sposób na dobry i zły humor. Glicynia zakwitła ślicznie, cała reszta też zachwyca. Piękny masz Olu ogród. Kiedyś pasjami kolekcjonowałam fuksje, są cudne. Niestety teraz ich nie mam.
    Świetny pomysł na kącik z szemrzącą po kamieniach wodą!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę kiedyś wypić kawkę w tym ogrodzie ;-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)