poniedziałek, 2 listopada 2015

Światełko...

Wróciłam właśnie ze spaceru. Dziś o zmroku cmentarze są takie, jak być powinny zawsze: piękne, rozświetlone i przede wszystkim spokojne.  Miałam w planach  ciąg dalszy gonitwy, tej zwykłej, codziennej i zapracowanej po brzegi, bo przecież na jutro... muszę zrobić... muszę przygotować... muszę zadzwonić... muszę wypełnić..., muszę..., muszę,..., muszę... ?
Resztę rozmyślań zachowam dla siebie, bo to w końcu blog robótkowy, a nie filozoficzny;)
Mam trochę robótkowych nowości do pokazania, ale jakoś nie mam dziś ochoty na wybieranie i obróbkę zdjęć zalegających na dysku, więc tylko coś małego, wydzierganego jakiś czas temu na szydełku i klimatycznie wpasowanego w moje dzisiejsze, mocno refleksyjne nastroje.



 

Siedzę sobie teraz z pachnącą kawą i pysznym kawałkiem czekoladowego ciasta, światełko miga na półce a w tle sączy się refleksyjna piosenka, utwierdzając mnie w przekonaniu, że nic nie muszę...

  
Może poza jednym... muszę odpocząć! 

Przynajmniej dziś;)

Pozdrawiam:)
Ola

22 komentarze:

  1. Fajny pomysł i sceneria piękna szczególnie nocą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginalny pomysł na "świecznik". Pięknie wygląda wieczorową porą ze światełkiem. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakbym słyszała samą siebie...Pięknie to napisałaś Olu i swoją pracę też pięknie pokazałaś. Mam nadzieję, że ten spokój mi się udzieli.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja życzę Ci miłego wypoczynku i błogiego relaksu przy pięknej piosence dla ducha, z gorącą kawą i pysznym ciastem dla ciała!
    Koronka jako świecznik jest przepiękna:))

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie ten świecznik wydziergałaś! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne nastrojowe swieczniki i masz racje wiecznie cos musimy a moze tak by odpoczac. Milego relaksujacego odpoczynku Ci zycze i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Olu to odpoczywaj , nie walcz z tym stanem zmęczenia i refleksji , w sumie to trochę zazdroszczę ja też jestem już zmęczona , ale jeszcze nie dojrzałam do myśli że nic nie muszę .
    A to szydełkowe dziergadełko jest przepiękne i świeczka tak nastrojowo w nim wygląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście klimatyczna miseczka. Śliczna!
    Życzę Ci dużo odpoczynku:)

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Olu to jesień i tempo życia chyba daje nam w kość, u mnie jest to samo:(
    ale koszyczek jest piękny i w blasku świecy wygląda rewelacyjnie
    trzymaj się cieplutko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świecznik bardzo nastrojowy, ale masz rację nie musisz tylko możesz. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczności :-) Wspaniale spełnia swoje zadanie jako nastrojowy świecznik :-)
    I ja byłam dzisiaj na cmentarzu... to jest ten dzień, w który najbardziej lubię odwiedzać tam swoich bliskich...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł a wieczorkiem jeszcze fajniejszy coś mi sie tak wydaje :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie, nastrojowo i romantycznie!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. zasadniczo.... to coraz częściej łapię się na myśli.... że zasadniczo... to ja nic nie muszę! ;-D

    a "nawiedzanie" też od lat uskuteczniamy po zmroku, bo wcześniej nie pozwalają na to obowiązki służbowe...taka praca... ale za to, kiedy juz dzikie tłumy przelecą w te i nazad... to mamy ten "klimat" i miejsce na zadumę...:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam takie powiedzonko, że jedyne co TRZEBA to jeść, pić, spać, wydalać i utrzymywać stałą temperaturę ciała. Cała reszta jest opcjonalna ;)
    Za świeczkami nie przepadam, ale taka miseczka np na cukiereczki byłaby bardzo elegancka ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Olu, jak zwykle wychodzisz ze wszystkiego obronną ręką:) Pięknie Ci to wyszło

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny pomysł na świecznik. Bardzo nastrojowy.
    Oby jak najczęściej zdarzały Ci się chwile wypoczynku i takiego "zatrzymania". Dla siebie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)