niedziela, 5 lipca 2015

Uff jak gorąco...

Chyba przesadziłam z tym czarowaniem lata, moje termometry zgodnie pokazują 37 stopni w cieniu. Ale jutro ma się "ochłodzić", do 30:)  Trudno wysiedzieć na dworze, bo oprócz temperatury dokucza "inwazja przecinków" czyli takich małych milimetrowych robaczków, które co prawda nie gryzą, ale obsiadają wszystko co pojawi się na dworze, a najchętniej chyba mnie i swoimi spacerami powodują swędzenie. Wyczytałam wczoraj, że fachowo nazywają się  wciornastki i nie ma na nie sposobu, po prostu trzeba przeczekać. Co ciekawe potrafią nawet zasiedlić matrycę monitorów LCD, a to już grozi stratami więc lepiej komputera na spacer do ogrodu nie zabierać.
Jak widzicie warunki na uprawianie robótek w plenerze raczej niesprzyjające, wiec dziś chciałam Wam pokazać moje rękodzieło, ale w wersji ogrodowej. Przez sieć "przecinki" się jeszcze nie potrafią przenosić, więc zapraszam do ogrodu i zaręczam, że nic Was nie oblezie:)
Zawsze marzyłam, żeby mieć w ogrodzie oczko wodne. Niestety nie mam miejsca na takie "ekscesy" a poza tym, to nie mam też chętnych do pracy nad takim przedsięwzięciem więc wymyśliłam sobie swoją wersję szemrzącej wody.  Spożytkowałam wielką michę, wyzbierałam wszystkie możliwe kamienie w promieniu kilkuset metrów;) i mam własnoręcznie wykonaną, małą namiastkę oczka wodnego.





 A skoro o rękodziele mowa, to pozwólcie, że wam przedstawię Konrada:)


Konrad jest dość spory i bardzo przyjaźnie nastawiony do świata.



A jeśli ktoś nie potrafi zdzierżyć pająków, nawet tak sympatycznych i zupełnie nieszkodliwych to  Konrad ma mniejszego przyjaciela Jeż(rz)yka:)

Był jeszcze zupełnie niehałaśliwy piesek i zasiedziany kot, ale te tak szybko zamieszkały w innym ogrodzie, że nie zdążyłam pstryknąć im fotki. Oczywiście z góry wyjaśniam, że to nie są moje dzieła, ale ich pomysłowość tak mnie zaskoczyła, że nie mogłam się oprzeć, żeby ich nie pokazać światu:)
Mam nadzieję, że mi wybaczycie ten ogrodowy post, ale żeby nie było, następny szykuje sie bardziej tematyczny. Kończę bo czas na małe co nieco,  może letni koktajl jagodowy...


 No i robota czeka....

Pozdrawiam bardzo gorąco:)
Ola

25 komentarzy:

  1. Bardzo fajne te zwierzaki ogrodowe. Dobrze, że je pokazałaś. Pozdrawia również upalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu piękny ogród,a pomysł na miniaturowo oczko wodne rewelacyjny :)drewniane zwierzaki bardzo pomysłowe :)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne oczko wodne masz w ogródku , ale nawetnad taką miniaturka mozna przyjemnie posiedzieć , zwłaszcza jak jakas kropelka od casu do czasu kapnie na nóżki . Pajączek z jezykiem są świetne i widac , mają sie całkiem nieźle. A robota wiklinowa zapowiada sie rewelacyjnie .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwierzaki rewelacyjne! A koktajl jagodowy wygląda smakowicie:) Maleńkie oczko wodne to fajny pomysł do ogrodu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konrad niezły - jest takie przysłowie:gdzie pająki są,tam błogosławiony dom.Z takim mega pająkiem,musi być wyjątkowo dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od samego patrzenia na Twoją fontannę zrobiło mi się chłodniej. Ogród piękny. A długo trzeba przeczekiwać te "przecinki"? Pająk i jeżyk są urocze. A za koktajl bardzo dziękuję, chętnie się poczęstuję i zapraszam do siebie na bezę z malinami, udała się wyśmienicie. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie 27 stopni:) i nawet przecinki nie wytrzymały i się popołudniu pochowały. Podobno znikają jak zboża dojrzeją, ale z doświadczenia wiem, że taka inwazja trwa zazwyczaj kilka dni, potem też są, ale zdecydowanie mniej. Mój deser bez cukrowy, jak kazali;) ale świeżutka beza, z malinami, już lecę:-)

      Usuń
  7. Oj, straszliwe moce masz jako czarownica, bo słońce grzeje jak oszalałe.... Jagodowy koktajl to sama rozkosz... wyobrażam sobie jak smakuje. Byłam pewna, że sama wymyśliłaś te zwierzątka, bo co za inwencja niesamowita, żeby z paru patyków ułożyć jeża, czy pająka. Do ogrodu pasują idealnie, ale na noc trzeba je zabierać do domu, żeby się nie pogubiły w gąszczu i ciemności. (A w nocy mieliśmy taką burzę, że nawet Ciebie by zadowoliła!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mam zdjęcia kota, Twój team miałby kompana:) A dziś w nocy też Wam się szykują fajerwerki, idzie taki monstrualny front z Niemiec (http://www.blitzortung.org/Webpages/index.php?lang=pl&page_0=15) jak się nie wypstyka po drodze będzie piękny stroboskop:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Były fajerwerki! i to takie od krańca do krańca! a to nie koniec atrakcji na poniedziałek, bo są już na świecie noworodki, trojaczki, same chłopaczki:))

      Usuń
    3. Tyle szczęścia na raz:)), czekam niecierpliwie na fotorelację i gratuluję:)

      Usuń
  8. Zapewne bardzo przyjemnie sie wyplata w tak pięknym otoczeniu:) Twój koszyczek na kamieniach wyglada pięknie! Drewniane zwierzaczki rewelacyjne chociaż pająków nie lubię!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczko wodne w taki upalny dzień jak znalazł rewelacyjne, troszkę wody dla ochłody. Świetny pomysł z drewnianymi zwierzakami, coś orginalnego i innego ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mini oczko rewelacja,a drewniane stworki bardzo zabawne i pajączek i jeżyk są śliczne. Piękny ten Twój ogród pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała fontanna i te stworki bardzo ciekawie się prezentują. Upału też nie znoszę a szczególnie tych małych"przecinków" jak je ciekawie nazywasz. Plecionka zapowiada się ciekawie. U mnie pada deszcz jest teraz 22 stopnie i niech tak zostanie na trochę. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przy takich upałach to tylko wypoczywać w takim pieknym miejscu...

    OdpowiedzUsuń
  13. "oczko" moze i małe, ale moim zdaniem wygląda bardzo porządnie i ma fontannę, więc nie ma się co przyczepiać ;D ja też nie znoszę tych "swędzących" owadów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Konrad i Jeżyk - the best!!! I podziwiam Twoje źródełko - super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie cierpię pająków, ale z tym mogłabym sie ogródkiem podzielić :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. małe lenistwo w taką gorączkę wręcz wskazane :)
    i jak to nie lubić lata gdy nam pokazujesz swój piękny ogród :) widać że ktoś tam lubi spędzać czas wolny :) super pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  17. Rany, jak klimatycznie! Fontanna przepiękna i Konrad i Jeżyk są super:) Ten koktajl jagodowy to bym chętnie pochłonęła:))
    Robaczków tych nie znam i mam nadzieję, że nie poznam:D

    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj poczarowałaś :) jakiegoś składnika musiałaś za dużo użyć :) Fajne te "zwierzaki" :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię pająków ale z Konradem mogłabym się zaprzyjaźnić - jest uroczy. Za pomysł z wodą szóstka z plusem! Uroczy zakątek! U nas nadal ukrop nie do zniesienia, na szczęście wciornastki nie atakują. Przesyłam buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam pająki dlatego Konrad by się u mnie zaklimatyzował :) a jeżyk jest przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  21. też byłam w zeszłym tyg na jagodach, w lesie dało się jakoś przeżyć ten skwar, gorzej było w drodze do tego lasu... ;-/
    ale jagodowe babcine knedle były tego warte :-D
    a dzisiaj marznę i siedzę w domu ze skręconą gicą... :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)