środa, 17 czerwca 2015

Splotkowy misz-masz ;)

Jakoś wyjątkowo twórcza jestem ostatnio, więc dziś Was uraczę bardzo dużą ilością plecionek, ale nie tylko papierowych.  Zacznę jednak tradycyjnie, od papieru. Pisałam niedawno, że chodzi za mną coś czerwonego i jak tylko wygrzebię się brązowych plecionek, to sobie wielki czerwony koszyk uplotę. Nie musiałam czekać, aż tak długo:) Zupełnie przypadkiem ktoś sobie zażyczył miseczkę, w której miało być dużo czerwonego. Z wielką przyjemnością taką oto,  lekko zakręconą, miseczkę wyplotłam.




Ostatnio blogowy świat trochę przypomina szkołę:), ciągle się czegoś uczymy, a im bliżej wakacji tym u nas więcej nauki. Jak się już przekonałam wspólna nauka jest przyjemna i bardzo motywująca, więc kiedy Asia z bloga Sznurki i koraliki>> podjęła się  wyedukowania chętnych w dziedzinie makramy postanowiłam podjąć wezwanie. W końcu makrama to nic innego jak wyplatanie, tyle, że materiał trochę inny;)
Jako pierwsze zadanie>> Asia zaproponowała naukę węzła prostego i wyplecenie bransoletki tzw. "sambale".

http://sznurkikoraliki.blogspot.com/2015/06/makrama-zadanie-1-cz1.html
Podeszłam do tematu profesjonalnie;), przeczytałam i obejrzałam sieciowe kursiki zaproponowane przez Asię i pierwsze co zrobiłam, to przygotowałam sobie "pomocnika". W zasadzie nie przygotowałam, tylko wygrzebałam w warsztacie mężowskim kawałek obrobionego klocka i dzielnie zamocowałam na nim dwa wkręty:) Do pierwszych prób użyłam bawełnianego sznurka wędliniarskiego i "ozdóbek" z tego samego warsztatu.
Może na biżuterię to się nie do końca nadaje, ale szczególnie ten pierwszy sznur z wplecionymi nakrętkami może spokojnie posłużyć jako bransoletka samoobronna;) Sam splot jest rzeczywiście bardzo prosty i cały czas towarzyszyło mi przeświadczenie, że już go kiedyś używałam. Niezawodny wujek Google potwierdził, że przeczucia były słuszne. Tym samym splotem wyplatałam kiedyś, w czasach szkolnych, sznurkowe wieszaki do kwiatów, chyba jeszcze gdzieś jakiś mam, jak tylko go wygrzebię na strychu, to się pochwalę:)
Kiedy już przećwiczyłam swoje umiejętności makramowo - plecionkarskie zabrałam się za zadanie.
Pierwsza bransoletka powstała z tego samego sznurka. Niestety jest on na tyle gruby, że trudno było mi nawlec jakiekolwiek koraliki, więc tylko jakieś drewienka z odzysku wplotłam dla ozdoby i powstała bawełniana  eko-bransoletka:)

Fajnie mi się plotło te sznureczki więc z chęcią próbowałam dalej. Okazało się, że wśród swoich niezawodnych zbiorów wszelakich, mam kawałek niebieskiego sznurka, który do makramy bardzo się podobno nadaje, wplotłam czarne, dość spore koraliki z odzysku i wyszła taka "bardziej klasyczna" sambala.


A wczoraj wieczorkiem, kiedy w zasadzie ten post był już gotowy jeszcze jeden pomysł wpadł mi do głowy:) Tym razem użyłam  bardzo grubego cieniowanego kordonka i poćwiczyłam spiralki:)


Dodatkowo sznureczki związałam koralikiem, ale ostatecznie chyba wolę wersje bez, sama nie wiem:).

Wiem za to, że to makramowe wyplatanie jest bardzo wciągające i mam straszną ochotę na więcej:)

Długi mi ten post wyszedł strasznie, ale  to jeszcze nie koniec:)
Na koniec zostawiłam to co najlepsze. Chciałam się pochwalić pięknymi prezentami, które dostałam od Justyny.


Kto ma ochotę po delektować oczęta takim pięknymi pracami, to serdecznie zapraszam na bloga:
Z papieru po godzinach>>. Justynko dziękuję raz jeszcze za cudne prezenty i nie tylko;)

Pozdrawiam słonecznie:)
Ola


25 komentarzy:

  1. No faktycznie ppodwójny debiut mamy z ty , że jednak Twój bardziej udany od mojego. Twoje bransoletki sa śliczne , wygądają, jak byś całe zycie nic innego nie robiła tylko wiązała sznurki. Już sama nie wiem która mi sie bardziej podoba , chyba ta kręcona wygląda zjawiskowo.A u mnie może to znowu nie jest węzeł płaski, musze jeszcze chyba wypróbować na grubszym sznurku .
    Ale chyba troche odczekam , bo naprwde mi ostsnio nic nie wychodzi, jak bym była młodsza to bym pomyślała, że to ZNPM hehehe ...
    A koszyk oczywiście świetny jak zawsze , prezent cudne dostałaś.
    Pozdrawiam Olu serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. I miska i te spiralki cudne! Kolory idealnie się układają... Makrama jest idealna na lato.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Olu taka biżu z podkładek czy nakrętek na śrubki to bardzo modna jest ostatnio :) właśnie u Ani pisałam, że za bardzo za makramą to nie przepadam - może właśnie jakieś wieszadła na doniczki czy siatki albo poduchy to by mi się podobały, ale w bransoletkach nie.
    a plecionka jak zwykle super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale naplotłaś :), nie wiem od czego zacząć :) Bransoletka "samoobronna" powaliła mnie na kolana :)) Masz ręce do plecionek wszelkich bez dwóch zdań. No i ze zwykłych gazet robisz takie niezwykłe koszyki - zawsze podziwiam estetykę wykonania :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli miałam rację, że samoobronna, nie trzeba nawet zakładać, żeby powaliła na kolana :)) Pozdrawiam ;)

      Usuń
  5. Biała z brązowymi koralikami to nie mam słów, śliczności po prostu! Każda z Twoich bransoletek ma coś w sobie wyjątkowego, a spiralki to jeszcze bardzo szykownego.
    Ty naprawdę plecenie masz w palcach, wystarczy, że dotkniesz rurki czy sznurka i już wiadomo, że nic pospolitego z tego nie będzie. Pozdrawiam :))
    Prezenty od Justynki piękne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plecenie to mam nie tylko w palcach, gdybyś słyszała co ja czasami plotę, talent wrodzony normalnie:))

      Usuń
  6. Artysta z Ciebie niesamowity, cudną miseczkę wyplotłaś, bransoletkowy debiut powala na kolana, ta fioletowo-różowa wpadła mi w oczko, wszystkie są piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś się spodziewałam, że wypleciesz coś niesamowitego (myślę o makramie, bo plecionki to oczywiste) i się nie zawiodłam. Masz talent i zmysł artystyczny. Jak dla mnie to ta spiralna jest na pierwszym miejscu, a ten kordonek tak się pięknie układa, marzenie. Pozostałe makramki, również przeurocze. Piękności. Koszyk cudny. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurczątko co ja mam zacząć chwalić???Koszyczek cud malina,przepięknie Ci się te rurki poukladaly.
    Co do bransoletek,to aż się wierzyć nie chce,że są Twoim debiutem.
    Ta z dużymi brązowymi koralikami jest rewelacyjna,a ta cieniowana jeszcze bardziej rewelacyjna;))
    Kurcze słów mi już brakuje;)
    Pozdrówki cieplutkie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Koszyk jak zwykle prześliczny! Podziwiam też Twoje makramowe plecionki. Szczególnie spodobała mi się bransoletka w odcieniach fioletu - jest cudna. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bransoletki super. Taką fioletową sama bym chciała mieć :) Czerwony koszyk niesamowity. Kolorki super dobrane :) Wszystko, wszystko fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koszyczek śliczny:) A bransoletki są świetnie. Mnie najbardziej podoba się ta z cieniowanego kordonka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta z cieniowanego kordonka urzekła mnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem Olu! Masz talent

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowności wyplotłaś!!
    koszyki podziwiam już od dawna,a teraz dojdzie do tego makrama, bo równie pięknie Ci wychodzi:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to Cię wciągnęło!!! Ale świetne Ci wyszły!!! nie wiem, która ładniejsza??? ta z drewienkami , i ta kolorowa spiralka....!!!! Ja się zbieram do nauki i jakoś nie mogę, ale jak widzę takie cudeńka, to aż mnie korci!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna miska a i makrama wspaniała! Wszystko prawda co piszą w komentarzach, że masz talent, bransoletki prześliczne są. Nie widac, że to debiut są idealne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tyle tego że nie wiadomo pod czego zacząć :o koszyk bardzo ładny, kolorystycznie trochę gorzej ale plecionka i efekt końcowy super.

    Bransoletki bardzo ładne. Niebieska podoba się najbardziej. Jestem pod wrażeniem ilości prób, ja nie mogę się przekonać do pierwszej próby choć i czas ma tu wiele do "powiedzenia". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Makrama ma sploty jak te plecione wieszaki na kwiatki? Ojej ha ha, a ja w podstawówce nie lubiłam tych prac technicznych. Kto by pomyślał że "na starość" tak mi się odmieni :D Może i ja tej techniki kiedyś spróbuje skoro to takie wcale nie obce mi sploty :) Bransoletka samoobronna mnie urzekła - jest mi nawet bliższa niż te typowe, choć podziwiam "debiut" i nie wyobrażam sobie jak będą wyglądać późniejsze prace skoro już są takie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. biała bransoletka jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieniowane spiralki są obłędne! Pleć dalej te sznureczki, bo świetnie Ci wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zacznę od plecionek sznurkowych:)
    Są super, jakbyś robiła to od dawna, równiótko i z pomysłem:)
    Warsztat jaki sobie przygotowałaś powalił mnie na kolana, To się nazywa kreatywność! super:)
    Ze spiralką mnie zaskakujecie, bo miała byc następna, ha ha
    Ta fioletowa cieniowana też mnie zauroczyła i to nie tylko wyglądem (jest superowa) ale i pomysłami na technikę: ten wspólny koralik łączący wszystkie sznurki jest super rozwiązaniem! A temu koralikowi na srodku przypatrywałam sie i nie mogłam się połapać jak go przymocowałaś :)
    No i kto tu od kogo się uczy :) Ale to własnie mi się we wspólnej nauce podoba:)
    Koszyczek jest ekstra podziwiam i też chodzi za mną, zeby się choć trochę nauczyć. Przeraża mnie tylko to kręcenie rurek.
    Prezenty od Justynki super:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koralik jest najzwyczajniej w świecie przywiązany kawałeczkiem brązowego sznurka ale już się zapewne dopatrzyłaś bo widać;) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. cudowna biżuteria, szczególnie ta makramowa fioletowa bransoletka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)