Antyczna* żółć.

Pogoda nie rozpieszcza, dziś znów zimno i ponuro. Zdecydowanie cierpię na brak słońca i może dlatego ten żółty kolor,  który w tym miesiącu zadała Danusia>>  w Zabawie  w kolory>> nie dawał mi spokoju. Nie przepadam za żółtym kolorem, nie używam go na co dzień w swoim otoczeniu, poza oczywiście ogrodem, w którym wszystkie kolory dozwolone. Ten odżywczy kolorek kojarzy mi się z Wielkanocą i bananami:), i jeszcze może z pożółkłym papierem, bo akurat ten niepowtarzalny rodzaj żółci bardzo lubię. Szukałam pomysłu co by tu praktycznego i używalnego wymyślić i zajęło mi to prawie cały miesiąc:). Postawiłam znów na szydełko, bo trochę się za nim stęskniłam. Powstały zółciutkie jak słońce podkładki pod kubki:)





Będą jak znalazł na ogrodowe posiedzenia przy stole.


Na razie zamieszkały w koszyczku i czekają na ocieplenie;)

Jak widać wybrałam zestaw żółto - czarny.
http://danutka38.blogspot.com/2015/06/cykliczne-kolorki-u-danutki-czerwiec.html

Mimo braku słońca, w ogrodzie żółty ma się całkiem dobrze...



Przekropny klimat pobudził ślimaki (ten to ślimak gigant, którego wypatrzyłam z balkonu:))

i nawet grzyby mi rosną na kamieniach jak po deszczu ;)


Muszę przyznać, że "Zabawa w kolory" ma wielką i cenną zaletę, zmusza do łamania schematów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Z własnej inicjatywy to ja bym raczej do żółtego tematu nie podeszła, a okazało się, że w sumie, nie taki diabeł straszny.  

(*)Skąd w tytule posta antyk? Otóż "antyczna" jest włóczka, z której te podkładki wydziergałam. Pochodzi z mojego strychowego znaleziska i jak pokazuje metka, w którą był zaopatrzona...


ma na pewno ponad 30 lat, bo cena raczej sprzed denominacji (1995 rok) :) Jak na wiek, włóczka trzyma się całkiem dobrze, a ja przy dzierganiu chętnie wróciłam myślami do tych starych, dobrych czasów i przyznam, że baaardzo refleksyjny wieczór miałam wczoraj :)

A wszystko z powodu żółtego koloru...
Pozdrawiam:)
Ola



39 komentarzy:

  1. Na początku myślałam, że chodzi o odcień żołtego koloru, chociaż nie wiem czy taki jest, ale kto nam zabroni tak nazwać, a tutaj proszę, prawdziwa dostojna wiekowość. Tak czy owak podkładki całkiem świeże i tak też się prezentują. Bardzo fajne są. Z wiesz mnie też ciągnie do szydełka, dzisiaj nawet coś tam wyciągnęłam i może będzie większa forma. A i u nas dzisiaj był piękny dzień słoneczny i gorący, aż dziw bo to wcale nie tak daleko. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o szydełko, to na pewno te fluidy internetowe zadziałały:) A słonka trochę zazdroszczę;) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Piękne słoneczne podkładki! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie się zażółciło u Ciebie. Prosze jak się chce to mozna nawet żółty ujarzmić. Podkładeczki wyszły super takie słoneczne na ogrodowe spotkana w sam raz. A włóczka - mam też taka antyczną, może nawet jeszcze starszą bo odziedziczona o mojej teściowej. A i z moich kryzysowych zakupów kiedyś... też się znajdzie.
    Pozdrawiam i serdeczności przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też odziedziczona po teściowej:)

      Usuń
  4. Bardzo żyzne te kamienie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkładki śliczniutkie i żółciutkie:) Fajny odcień - taki słoneczny i radosny. A włóczka faktycznie prawie antyczna:)) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie podkładeczki rozjaśnią każdą burą pogodę:)
    u nas też lało cały dzień, choć na temperaturę narzekać nie mogłam, na podróż była idealna:)
    miłego tygodnia, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle szydełkowych , ślicznych prac ostatnio oglądam , że nabrałam ochoty na dziarganie . Nie robiłam tego chyba od 35 lat a taką antyczną włóczkę i u mnie znajdziesz ( pozostałości po robieniu na drutach ... mamy) właśnie ostatnio taką znalazłam chciałam jej urwać kawałek i nie dało się taka cholera mocna . Twoje podkładki super ... bardzo mi sie podobają . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę antyczna! na etykiecie napisane: "bawełnopodobne", a w tych antycznych czasach bywało dużo takich "podobnych" (czekoladopodobne), a i sama etykieta trochę "etykietopodobna". Za to jakości włóczka jest pierwszorzędnej, i tylko kolor nie pasuje do tamtych zgrzebnych czasów, bo wesoły. Ja to bardzo lubię żółty, a Ty wydziergałaś śliczne słoneczne podkładki na pochmurne dni. Powodzenia w Wyzwaniu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze różową, a tą czekoladę czekoladopodobną smakującą jak słodki wosk to pamiętam i nawet mi wczoraj na myśl przyszła, przy tych refleksjach:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Ładne podkładki. Fajnie mieć taki strych pełen skarbów

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne! Idealne do ogrodu... podkladki sprawiają, że kawa, czy herbata smakuje o niebo lepiej :-), a tę metkę warto wrzucić na FB Ariady - oni swego czasu zbierali takie antyki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. To dopiero znalezisko! Twoje antyczne podkładeczki Olu prezentują się uroczo i są baaardzo cenne. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne podkładki :-) Wspaniały wzór - doskonałe na lato i nie tylko :-)
    Piękne zdjęcia ogrodu - wspaniałe kwiaty.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na skalniaku też grzyby. A pomysł z wesołymi podkładkami świetny, zawsze będą ozdobą stołu:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne podkładki! :-) I masz rację o tym łamaniu stereotypów i awersji kolorystycznych - czasem naprawdę warto! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oleńko piękne podkładki,normalnie prehistoryczne haha skoro nici mają swoją historię .Teraz będziesz mieć śliczne podkładki pod kawusię podwórkową.
    Dzięki za udział w zabawie,pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkładki wyglądają jak małe słoneczniki na trawce ;) Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  17. takie delikatne i wdzięczne, śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od razu zrobiło się cieplej;) Kwiatki śliczne! Od zawsze podobała mi się tunbergia, raz ją miałam, ale kiepsko u mnie rosła.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze !!!! Ale ładniutkie wydziergałaś serwetuchny...Rolę podkładeczek będą spełniać idealnie :)
    Bardzo mi się spodobały :)
    I tak oto rozjaśniłaś owy pochmurny dzionek żółtymi pięknymi okazami :)
    Kwiatki równie cudne :)
    Pozdrawiam miło :)*
    Ps.W moich zasobach także antyczne nici - muliny można znaleźć,z podobnego okresu...może kiedyś również po nie sięgnę :) ...i także odbędę sentymentalny powrót do przeszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To te podkładki musi jakiś spec od antyków wycenić. ;)))
    Ślicze są i te żółte kolory w ogrodzie - rzeczywiście swiecą jak słoneczka. :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam takie serwetki!

    OdpowiedzUsuń
  22. fajnie i takie letnie te serwetki :) ciekawy pomysł z dodaniem czarnego paseczka sprawił że serwetki nie są smutne :) super na zdjęciach prezentują się bardzo ładnie pewnie na żywo jest jeszcze lepszy efekt :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo słoneczne:) w związku z tym będą super pasowały na taką właśnie pogodę na dworek pod kawusię:) Ja też mam trochę takich wykopalisk :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne podkładki, wyglądają jak małe słoneczka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I tylko podziękować Danusi za żółty kolor na czerwiec, bo ten miesiąc nie rozpieszczał nas słoneczkiem, a wszystkie prace na blogach to małe słoneczka, które cieszą nasze oczka.
    Natomiast Twoje podkładki to miód na moje serducho ;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. takich antycznych włóczek mam całkiem sporo, a ostatnio porządkowałam zapasy muliny - znakomita jej część to Odra, spokojnie dorównująca mi wiekiem :)
    Podkładeczki świetne - bardzo optymistyczne. Na drugim zdjęciu przypominają gąsieniczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne podkładki z żółciutkie jak trzeba, ciągle sobie obiecuję zrobić takie :) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie podkładki przydałyby się i mnie. Są śliczne i taaaakie słoneczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Prześliczne podkładki :) Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładne podkładki, to mój klimat, w tym kolorze to na tarasie bym kawkę piła chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne podkładki. Super włóczkowe wykopalisko! Uwielbiam włóczki z duszą:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie wykopaliska! U mnie to niezwykle bogate stanowisko archeologiczne jest, pewnie znalazłyby się i starsze znaleziska ;-)
    Fajniutkie te podkładeczki, a i praktyczne, bo podkładek pod kubki nigdy dosyć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. fajne takie odkrywanie, ... ładne podkładeczki... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. podobała mi się opowieść o antyku :-D
    w zasadzie możesz powiedzieć, że podkładki mają 30 lat! :-D

    generalnie to kiepskie czasy były...nie wiem czemu z takim sentymentem do nich wracamy...

    czy to żółta miechunka jest???
    bo ja tylko pomarańczową znam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)

Copyright © 2014 Papierolki , Blogger