niedziela, 31 lipca 2016

Kolorowo...

Cisza jak ta;-), bo w domu  pusto, wszyscy gdzieś wybyli, nawet pies. Zostałam ja i wróble w ogrodzie, którym wyjątkowo nic i nikt nie przeszkadza.  Nie jestem raczej typem samotnika, ale czasem lubię tak pobyć sama ze sobą i podelektować się "świętym spokojem". Rozsiadłam się wygodnie w ogrodzie. Jest cieplutko, chociaż niebo lekko przychmurzone, a parne powietrze obiecuje wieczorną burzę, może to cisza przed burzą... 
Ale nie o ciszy miało być, a o kolorach.  Bo mnie ostatnio wzięło na kolorowe splotki, wzięło i nie chce odpuścić;-). Dziś więc kilka kolorowych drobiazgów. Najpierw wypleciony już jakiś czas temu koszyczek- pomocniczek, którego używam do dziergania. Poeksperymentowałam trochę z połączeniem papierowych rurek z jeansem...






Co myślicie o takim, bardzo recyklingowym, połączeniu, eksperymentować dalej?

Wczoraj przy okazji robienia biurkowych porządków, przesadziłam i przyodziałam w nowe, kolorowe ubranka moje dwa kaktusiątka. Dostały garniturki w pionowe, wyszczuplające paseczki. Sporo już naplotłam pasiaków, ale chyba  po raz pierwszy pobawiłam się w pionowe naprzemienne paski.




Poranny spacer  w ogrodzie uświadomił mi chyba, skąd mi się wziął ten pęd do kolorów. Przecież mamy środek lata i trwa w najlepsze kolorowy spektakl w przyrodzie. Wracam więc do moich kolorowych rurek, tym razem w wydaniu maksi...


...a Was zapraszam na popołudniowy, bardzo kolorowy, letni spacer w tej mojej ogrodowe ciszy:-)






 A może podwieczorek?


Pozdrawiam:-)

16 komentarzy:

  1. Eksperyment bardzo udany 😊 Olu ja chcę więcej !!!
    Pasiaczki śliczne , podziwiam Twoje dobieranie rurek , robiłam kiedyś coś z gazet kolorowych, ciężka robota.
    A Twój ogród - bajecznie kolorowy.Pozdrawiam.
    (jak ja bym chciała pobyć sama w domu mmmmmm zazdraszczam 😊)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowe rureczki wyglądają rewelacyjnie z jeansem. Świetne połączenie i pomysł! Zdjęcia z ogrodu zachwycające - to ostatnie idealnie wpisuje się w Smaki lata w Art Piaskownicy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie dalej eksperymentować i nie przestawać. Niezbędnik jest super i piękny i przydatny i baaaardzo oryginalny. Super. A kaktusowe kubraczki także dodają blasku tym roślinkom. Spacer po ogrodzie wyjątkowo udany. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eksperyment udany, nie przestawaj eksperymentować !

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje zdanie o eksperymentowaniu z jeansem to znasz ;) Cieszę się że wracasz do splotek :) Obstawiam, że maksi koszyk to ten "zakręcony" :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oleńko zdecydowanie eksperymentuj bo owoce są śliczne. Bardzo ładnie ubrałaś kaktusy, a połączenie z jeansem bardzo ciekawie się prezentuje . Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój ogród to prawdziwa poezja a koszyczki wspaniale Ci wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Olu, jak najbardziej idź w ten recykling jeansowy!!! Rewelacyjny koszyk i do tego funkcjonalny! Piękna ta cisza....

    OdpowiedzUsuń
  9. Dżins z wiklina się chyba polubił, bo wygląda rewelacyjnie . Połączenie pasiaste z bielą wyszło świetnie a spacer po ogrodzie to już jak kropeczka nad i. Święty spokój uwielbiam i na szczęście mam go dość sporo :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Eksperymentuj koniecznie! a paseczki są śliczne, i ocieplają wizerunek ostrego charakteru kaktusiątek.
    Na coś się zbierało cały dzień, myślałam, że na burzę (bo mnie trzepało:)) Ale popołudniowy spacer po Twoim ogrodzie (tym razem w pełni lata, ale w pełni innej pory roku też:)) ma właściwości terapeutyczne, pachną kwiaty i maliny, przysiądzie motyl, szumi woda...; do tego jest wieczór i można pozamykać sprawy. Same przyjemności!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty rękodzielnicze, więc jestem na TAK! Tym bardziej, że w ciekawy sposób połączyłaś dżins i papierowe rureczki. Uwielbiam to ;) No i pasiaczki są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu koniecznie dalej eksperymentuj- koszyczek jest rewelacyjny!!
    u nas po wczorajszej burzy ciągle pochmurno, zimno i pada:(
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie w tym Twoim ogrodzie :) a eksperyment papieru i jeansu możesz spokojnie uznać za udany i eksperymentować dalej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ojej, to jeansowe wykończenie jest fantastyczne, efekt bombowy!

    OdpowiedzUsuń
  15. połączenie rurek z dżinsem jest superanckie :) i osłonki na doniczki też fajnie wyszły z tymi naprzemiennymi paskami - już widziałam na fb :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim, którzy pozostawionym słowem mobilizują mnie do pracy:)